o mnie

Witaj!
Jeśli ktoś tu zajrzał, cieszę się, że chciał się czegoś dowiedzieć o mnie i o moim blogu.
O pisaniu bloga myślałam już w roku 2009! niedługo po tym jak poznałam "moją drugą połowę" i zaczęliśmy tworzyć "nasze wspólne gospodarstwo domowe". Ale ze startem bloga trochę mi zeszło!

Dlaczego? Kiedy uczyłam się gotować, ugotowane potrawy zaczęłam fotografować - ale nie zawsze to co ugotowałam i sfotografowałam było idealne! Moim zdaniem jeśli ktoś pisze o gotowaniu powinien umieć to robić. Bo czasem widzę na blogach przepisy przestylizowane, przeretuszowane - i jeśli coś komuś nie wyszło to na zdjęciu coś dowygląda (retuszem można wszystko zrobić). 

Poza tym nigdy nie miałam styczności z fotografią! A co dopiero z fotografią kulinarną! Nie wystarczy mieć aparat w ręku, aby robić dobre zdjęcia! :)
To samo się tyczy gotowania - nie oznacza, że jeśli będziesz mieć idealnie wyposażoną kuchnię - od razu będziesz idealnie gotować :).Moje pierwsze zdjęcia były robione starą malutką cyfrówką, w kuchni gdzie nie miałam m.in zlewu kuchennego :). Jeśli chcemy coś robić przeszkody nie istnieją!
Postanowiłam sobie, że jeśli w zadowalającym mnie stopniu nauczę się gotować (nie ze wszystkiego jestem zadowolona) - wtedy zacznę pisać! 
W końcu zaczęłam pisać w grudniu 2012. Miałam przerwy w blogowaniu i chwile zwątpienia. Ale zawsze tu wracałam.
Nadal jestem niezadowolona ze swoich zdjęć, ale to co ugotowałam wygląda na nich tak jak w rzeczywistości.
Nie mam warunków i możliwości, żeby tworzyć piękne aranżacje i stylizacje moich zdjęć. Staram się, żeby przynajmniej moje zdjęcia nie były monotonne, a potrawy na nich wyglądały na apetyczne.
Z upływem czasu - wiem o czym chciałabym pisać i co na moim blogu chciałabym mieć. Przede mną jeszcze długa droga!

Na zakończenie - pisanie tu jest swoistą motywacją do uczenia się nowych rzeczy i czytania o nowych rzeczach.
Ta strona to mój pamiętnik, jest tu to co ugotowałam, przeczytałam i moje przemyślenia.

                                                           Pozdrawiam Madeleine

Skąd czerpię inspirację do wpisów na bloga?
Przede wszystkim ze starych książek kucharskich, z wycinków ze starej prasy kolorowej, z moich notatek sporządzanych na przełomie 10 lat i  otaczającego mnie świata. Na blogu zaczęłam pisać o ziołach, które rosną dosłownie pod stopami, jeśli wyjdę na spacer z psami!

Jaka jest moja kuchnia ?
Staram się gotować domowe potrawy. Takie jak w kuchni naszych babć. Staram się, żeby gotować zgodnie z porami roku. Sezonowość i życie jak najbliżej natury - są istotnymi dla mnie rzeczami.
Nie używam gotowych produktów (nie znajdziesz u mnie ciasta z proszku, kiśli, galaretek i budyni z torebki, przetworów ze sklepu! Nie ma w mojej kuchni gotowego makaronu (kiedyś był), gotowych klusek, pyz, pierogów! Nie ma gotowych napoi, suplementów diety, soków itp. Teraz wiem, że nie ma rzeczy niemożliwych do ugotowania! i zrobienia w domu :).Tak sobie myśląc -  gotowania nie nazwałabym moją pasją!
Twierdzę jednak, że albo coś polubisz, albo będziesz się męczyć z czymś do końca życia. Ja po prostu z gotowaniem się polubiłam.  Na początku mojego gotowania wszystko się we mnie buntowało -"Znów muszę gotować!!!!". Ale nie było wyjścia, albo będziemy zajadać gotowe, przetworzone jedzenie, albo to co ugotuje. A z nas dwojga tylko ja miałam pojęcie o jakimkolwiek gotowaniu.:)
Teraz po prostu gotując myślę jak najlepiej o nas zadbać - bo "czym napalisz w piecu taki dym z komina poleci". Co oznacza, że jeśli nie zadbasz odpowiednio o organizm nie będziesz mieć na nic sił!

Dlaczego gotuję w domu ?
Prowadząc "nasze gospodarstwo domowe" z "moją drugą połową" chciałam nas żywić zdrowo i uciec od gotowych produktów! Zresztą "przez żołądek do serca" - nie ma nic przyjemniejszego niż zadowolona mina bliskiej, nakarmionej ci osoby:).

Czego nie lubiłam i nie lubię na blogach?
Na pewno nie lubię na nich przepisów, gdzie do wykonania potrzebny jest zakup produktów z połowy sklepu. Nie lubię przepisów gdzie na wykonanie przepisu (składają się gotowce), gdzie używa się ulepszaczy smaku! Czasem liczy się nie ilość wpisów i przepisów - tylko ich wartością jest jakość.
Mam wrażenie, że powstaje coraz więcej blogów, wszelakiej maści. Każdy ma porady na każdy temat, tak do końca nie znając się na tym. Nasze matki i babki gotowały (nie miały sprzętów kuchennych usprawniających im pracę) - a w większości robiły to o wiele lepiej od nas!
Nie było tylu blogów paretingowych - a jednak nie wychowywały nas źle! 

Co lubię w blogach?
Lubię jeśli ktoś się dzieli swoimi przemyśleniami, wiedzą i ma coś mądrego do napisania.  

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...