środa, 28 czerwca 2017

dżem truskawkowy domowy

 Przygotowuje latem przetwory w słoiki.....nie dlatego, że żal mi jest przemijającego sezonu na świeże warzywa i owoce oraz tego, że ceny takie kuszące. Przygotowuje bo wiem co mam w słoiku i wiem co zjadamy....bo dżem, który usmażę będzie zawierał tyle cukru ile uważam (będą w nim owoc i cukier, a nie będzie wypełniaczy, zagęstników!).  Smażę dżemy z  dodatkiem cukru, wcale nie dodaję go dużo, zależy to od tego jak słodkie mam owoce. Ile bym nie zrobiła słoiczków dżemu, zawsze są zjedzone przed kolejnym sezonem. Kanapkami z twarogiem i domowym dżemem czy naleśnikami z dżemem nie pogardzimy.....
Na koniec nikt mi nie wmówi, że jakiś gotowy dżem marketowy jest lepszy od tego domowego (pośród tych marketowych, po przeszukaniu sklepowych półek wzdłuż i wszerz trafi się czasem słoiczek z przyzwoitym składem....ale po jakimś czasie skład na owym słoiczku potrafi ulec zmianie, pojawiają się dodatki.....Ja niestety jestem konsumentem, któremu nie da się zamydlić oczu, jestem osobą odporną na jakiekolwiek reklamy.... Nawet jeśli ktoś z czyim zdaniem się liczę coś poleca nie uważam tego od razu za dobre...sama muszę spróbować i wyrobić sobie zdanie!
Składniki:
kilogram truskawek
około 300g cukru
 
Wykonanie:
Truskawki myję, obieram z szypułek  (jeśli są bardzo duże kroję je na połówki lub ćwiartki). Wrzucam do rondla i zasypuję cukrem. Odstawiam na około godzinę, aby truskawki puściły sok. Jeśli puszczą sok, zaczynam smażenie. Smażę około godziny na malutkim palniku, co jakiś czas mieszając, aby dżem się ni przypalił. Zesmażam dżem do czasu, aż jego gęstość mi odpowiada (aby nie był zbytnio lejący, ani za gesty)! Gorący przelewam do suchych słoiczków, zakręcam szczelną zakrętką i odstawiam go do góry dnem (aby zakrętka się zassała).
 
*skąd mamy wiedzieć, że dżem jest gotowy! Łyżeczkę dżemu kładziemy na spodeczek, jeśli nam on od razu zastyga znaczy to, że możemy przekładać go do słoiczków.

 

 

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...