piątek, 25 listopada 2016

duszone jabłka z cynamonem

Lubię duszone jabłka!
Jeśli przygotowuję je z zamiarem dodania ich do szarlotki lub mają one wylądować w naleśnikach (zawsze wtedy kroję je w kostkę).
Jak dla mnie przy duszonych jabłkach zawsze nieodzowny jest cynamon. Cynamon i jabłka to para idealna. Nieprawdaż?
U nas w domu zawsze tylko ja dosypywałam sobie cynamonu na swój talerz czy swojego kubka z napitkiem, druga strona już niekoniecznie, ale zdołała się z nim oswoić.

Znam wiele osób, które na wiele potraw krzywią się i nie zjedzą czegoś jeśli dowiedzą się, że w podanej im potrawie jest cynamon, grzyby czy wydłubują rodzynki z ciast. Nawet zdarzyło mi się, że dana osoba wyczuła, jakąś przyprawę w podanej jej potrawie  i zachowywała  się jakby dostała jakąś trutkę (ja natomiast nie znałam jej jeszcze na tyle, żeby znać jej preferencje smakowe). Zawsze będę twierdzić, że osoba tak się zachowująca ma braki w wychowaniu. Bo takie zachowanie obraża gospodynię, bo ona włożyła w to swój czas, swój wysiłek. Ja zawsze spróbuję podanej mi potrawy i choć nie zawsze mi coś smakuje - zrobię to dla przyzwoitości i aby kogoś nie obrazić czy urazić. Cóż tak już mam! Przecież odmienności w preferencjach smakowych mogą wynikać z tego, że gospodarz pochodzi z innej niż my kultury, ukształtowały go inne niż nas tradycje czy ludzie starsi mają swoje przyzwyczajenia w gotowaniu (może to wynikać, że ktoś pochodzi z innego regionu niż my i tu  też może tkwić odmienność ich kuchni) np. ktoś je bardzo tłusto!
 
Ja nie miałam nigdy oporów, żeby nie zjeść tego czy tamtego (może wyjątkiem były zacierki na mleku u mojej babci, ale wtedy byłam dzieckiem). Nie mam traumy z dzieciństwa, że czegoś nie lubiłam, Tak zostałam wychowana z szacunkiem do jedzenia! Do tej pory nie wyniosę chleba do śmietnika, choć u mnie w domu nadmiarem chleba dzielę się z moimi czworonogami! Wiem, wiem psy nie powinny jeść tego czy tamtego?! Ale czy kiedyś w domach się zastanawiano czy pies lub kot ma zbilansowaną dietę? Pieski i kotki jadły to samo co domownicy i czy były gorzej żywione niż teraz?!
Myślę, że czasem powinniśmy się zastanowić, jeśli kupiliśmy nadmiar jedzenia i nie umiemy go spożytkować, że właśnie tyle ile wyrzuciliśmy, tyle właśnie może nam braknąć?
Wiem, że to już nie te czasy? - czasy głodu, czy kolejek za żywnością na kartki!
Ale nigdy nic nie wiadomo! Poniekąd historie się powtarzają!
Tylko pytanie: czy obecnie jest lepiej niż było?
Nad tym się ciągle zastanawiam słysząc starszych: Kiedyś było biedniej, a żyło się lepiej?

Dziś napiszę o tym jak ja duszę jabłka, które są dodatkiem do innych potraw czy ciast. Bo duszone jabłka dodaję do naleśników, ryżu gotowanego na mleku czy szarlotki.
Składniki:
jabłka (dowolna ilość) - najlepsze są owoce z odmian, które łatwo się rozgotowują np. antonówki
cukier (opcjonalnie) - jeśli jabłka są mało słodkie, ja dosypuję cukru do smaku!
cynamon (wedle upodobań)
 
Wykonanie:
Jabłka myję, obieram, usuwam gniazda nasienne i wszystkie uszkodzenia. Kroję w małą kostkę i wrzucam do rondla, dosypuję cukier i cynamon.
Podlewam jabłka odrobiną wody i duszę je  do czasu, aż dobrze zmiękną. Podczas duszenia pilnuję, żeby się nie przypaliły, w razie gdy woda by odparowała.
Tym razem jabłka podałam jako nadzienie do naleśników.
Możemy takie jabłka włożyć, dobrze uciskając do wyparzonych słoików i zapasteryzować. Takie jabłka zamknięte w słoiczki pasteryzuję około 15 minut.


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...