piątek, 31 lipca 2015

wanilia cz.2 - historia wanilli i piękna legenda o powstaniu wanilli czyli trochę ciekawostek :)

Zaczęło się od Azteków, którzy jako pierwsi znali i wykorzystywali wanilię. Nie wiadomo jednak jak wpadli na pomysł, żeby strąki nasienne wanilii sparzyć i  później na słońcu przez kilka miesięcy suszyć i leżakować ?
Taka myśl mi się nasunęła jeśli starożytni mieli komputer, to co za filozofia -  żeby sparzyli sobie i wysuszyli na słońcu laski wanilii. :) Nic nadzwyczajnego ! My zawsze sobie gdybamy jakim sposobem wpadli sobie na jakiś pomysł przed wiekami :)
Wspomnę, że tak jak przetwarzali wanilię Aztekowie, przetwarza się ją tak samo i dzisiaj.
Aztekowie używali wanilii do napoju z ziaren kakaowca.
 
Później był Cortez, poznał wanilię u Azteków w postaci strąków waniliowych. Przywiózł nasiona do Europy, ale czekało go rozczarowanie. Pomimo tego, że  roślinę zasiano do ziemi i dokładano starań, żeby rosła w dobrych warunkach - nawet zakwitła, to jednak nie wydała owoców.
Dlaczego?  Bo nie została zapylona przez pszczoły czy kolibry (które nie wszędzie żyją). Bo do zapylenie wanilii niezbędne i potrzebne są maleńkie pszczoły z niektórych gatunków z rodzaju Melipona  czy kolibry.  A na ręczne zapylanie jeszcze nie wpadnięto.

Kto wpadł na pomysł ręcznego zapylania wanilii i kiedy ?
Meksyk pozostawał bardzo długo jedynym  dostawcą wanilii  dla całego świata.
Zagadkę dlaczego wanilia poza Meksykiem nie owocuje rozwiązano dopiero w XIX wieku. Wydedukowano, że do zapylania wanilii brakowało jedynie owadów czy kolibrów.
W1930 problem zidentyfikował botanik Charles Morren i wymyślił metodę ręcznego jej zapylania. Jednak ta metoda była powolna i nie dało się na niej zarobić.
Dopiero syn niewolnicy (zaledwie dwunastoletni) - wymyślił, wpadł na pomysł jak szybciej, z co ważne sprawniej zapylać kwiaty wanilii (właśnie to jego metodę wykorzystuje się do dziś).

Co nastąpiło po odkryciu możliwości ręcznego zapylania wanilii ? 
 Plantacje wanilii pojawiły się ma Madagaskarze, w Ugandzie, Indonezji, na Antylach Francuskich, na Seszelach, Réunion (rodzinnej wyspie Edmonda Albiusa, który to został na lata największym producentem wanilii na świecie.

 
Kiedy wanilia zyskała popularność i została doceniona ?
Popularność  wanilii wzrosła dopiero w XIX wieku, kiedy to rozszerzono jej uprawę poza Meksyk. Doceniona była jednak dużo wcześniej. Jako przykład podać mogę, że w 1602 roku została oficjalnie zaakceptowana jako przyprawa w kuchni królowej brytyjskiej. Wtedy poza monarchami rzadko kto mógł sobie pozwolić na taki luksus. Dziś na taki luksus może pozwolić sobie każdy :)
 
Krótko, o legendzie o powstaniu wanilii !
Lubię jak już pisałam legendy, podania i wierzenia. Więc musiałam poszukać czy z wanilią też wiąże się jakaś historia. Nie myliłam się :)
Szkoda tylko, że smutna i dramatyczna !
Legenda o wanilii o której wspomnę przekazywana była z pokolenia na pokolenie w Meksyku.
O czym jest legenda?  Piękna córka indiańskiego króla w czasie zbierania kwiatów na rytualny ołtarz, napotkała urodziwego młodzieńca. Zakochała się w nim i uciekli razem do dżungli. Wola ojca była inna, dziewczyna miała zostać kapłanką. Oboje zostali zamordowani przez wysłannika władzy. Z ich ciał zostały wyrwane bijące serca i złożone na ołtarzu.
W miejscu, gdzie kapnęły krople krwi obojga, wyrosła orchidea.
Roślina kwitnie bardzo krótko, tyle ile trwała miłość kochanków - zaledwie kilka godzin.
W innej legendzie wyczytałam, że kochankowie pozbawieni zostali głów.  Ale legendy jak to legendy istnieje wiele ich wersji. Ta legenda o wanilii o której tu wspomniałam najbardziej mi się podobała !

czwartek, 30 lipca 2015

wanilia cz.1- najdroższa po szafranie przyprawa na świecie (o tym jak wygląda, jak się ją produkuje, skąd pochodzi ?)

Idąc tym tropem postanowiłam trochę napisać o prawdziwej wanilii. Zebrane  informacje o niej postanowiłam podzielić sobie na dwa wpisy. Dziś będzie  o tym jak wanilia rośnie, jak się ją produkuje i skąd pochodzi. :)
Interesują mnie praktycznie wszystkie rośliny, które da się zjeść.
Interesujące są nie tylko zioła, rośliny przyprawowe też są ciekawe (przecież często oprócz walorów smakowych  mają one właściwości lecznicze).
 Zazwyczaj staram się zainteresować daną rośliną czy przyprawą, jeśli jej używam. Po prostu jestem ciekawa jak rośnie, skąd pochodzi, jak się ją uprawia, jakie ma właściwości itd.
Często ciekawią mnie nawet wierzenia i legendy związane z roślinnością i ziołami.
Prawdziwą wanilię kupiłam z 5 lat temu i od tamtej pory wiem, że jest różnica w smaku i zapachu między cukrem wanilinowym z syntetyczną waniliną, a prawdziwą wanilią.
Jak produkuje się wanilię dowiedziałam się oglądając program przyrodniczy (a raczej patrzyłam na niego jednym okiem wykonując inne czynności w domu) :)
Dla mnie wanilia to bardzo interesująca roślina.

Jak wygląda wanilia ?
Współcześnie wanilię nazywa się wanilią płaskolistną (vanillia planifolia).
Wanilia rośnie jako pnącze, którego powietrzne korzenie czepiają się okolicznych drzew utrzymując roślinę ponad ziemią. Na plantacjach natomiast pędy wanilii owija się wokół drzew  lub tyczek, przy których rośnie, tak, żeby można było się dostać do jej owoców. Jest to roślina wiecznie zielona. Zakwita dopiero po czterech latach od wysiewu, a owocuje przez około pięćdziesiąt.

SKĄD POCHODZI WANILIA?
Wanilię znali już Aztekowie. Do Europy z Ameryki Południowej przywieźli ją żeglarze Corteza. (ale o historii wanilii będzie w kolejnym wpisie). Obecnie uprawia się ją przede wszystkim w Meksyku, Indonezji, Chinach, Turcji, Ugandzie.

Jak się uprawia i produkuje wanilię ?
(czytając o produkcji wanilii, wypunktowałam sobie etapy jej produkcji):

I - ZAPYLANIE KAŻDEGO KWIATU WANILII.
Każdy strąk wanilii musi zostać ręcznie zapylony i każdy musi zostać zapylony z osobna. Kwiaty wanilii są zebrane w grona i kwitną zaledwie kilka godzin. Każdego dnia otwiera się inny kwiat z grona, który powinien być zapylony w ciągu 12 godzin po otwarciu. Bo każdy nie zapylony kwiat więdnie, opada, a torebki nasienne nie zostaną wytworzone. Wyczytałam, że do zapylania wanilii w Ameryce Łacińskiej wykorzystuje się występujące tam małe bez żądłowe pszczoły lub niektóre rodzaje kolibrów.
Na plantacjach wanilii w regionach, gdzie nie ma kolibrów lub specjalnych gatunków pszczół, trzeba zapylać kwiaty ręcznie za pomocą małego bambusowego szpikulca. To oczywiście bardzo pracochłonne.
W okresie kwitnienia robotnicy wyszukują nowe kwiaty i zapylają ręcznie  tylko wybrane.
Celowe unika się zapylenia każdego kwiatu (bo gdyby zapylano wszystkie kwiaty - prowadziłoby to do niższej jakości produktu i wyniszczenia rośliny. 

II -WYTWARZANIE SIĘ STRĄKÓW WANILII I ICH ZBIERANIE
Kiedy się już zapyli kwiaty wanilii i upłynie od 5 do 6 tygodni roślina wytwarza strąki.  Na to aby strąki dojrzały czeka się 9 miesięcy. Każdy ze strąków dojrzewa w swoim tempie - nie zrywa się niedojrzałych strąków, bo produkt nie byłby odpowiedniej jakości.
Po czym poznaje się, że waniliowy strąk jest gotowy do zerwania? Strąk wanilii należy zerwać gdy na jego końcu pojawi się pęknięcie.

III - OBRÓBKA STRĄKÓW WANILII
Jeśli ktoś myśli, że zerwana laska wanilii to już produkt znany ze sklepu, otóż nie! Zebrane strąki należy poddać jeszcze obróbce (właśnie dzięki niej wanilia nabiera swojego aromatu z którego ją znamy).
Po zerwaniu w pierwszej kolejności w laskach wanilii trzeba  przerwać procesy wegetacyjne i spowodować rozpoczęcie reakcji enzymatycznych, które to spowodują wytworzenie się waniliowego aromatu.
Jak przerywało  się procesy wegetacyjne w strąkach  waniliowych kiedyś, a jak robi się to dziś?
*Kiedyś Aztekowie suszyli strąki na słońcu  do czasu, aż stały całkiem brązowe z zielonych.
 Teraz często procesy wegetacyjne przyspiesza się i zamiast wystawiać strąki na słońce, zanurza się je w gorącej wodzie (o temperaturze od 63 do 65 stopni Celcjusza lub na 3 minuty w temperaturze 80 stopni Celcjusza na 10 sekund. Zamiast zanurzania w gorącej wodzie można strąki zamrozić, a następnie rozmrozić i ogrzać.
Istnieje jeszcze jedna możliwość przerywania procesów wegetacyjnych w laskach wanilii ! Można sobie drapać ich zewnętrzną część, wtedy uwalniają się z laski wanilii soki komórkowe, (po to by przyspieszyć proces samoistnego więdnięcia).

III- POCENIE STRĄKÓW WANILII
Tradycyjnie pocenie strąków polega na trzymaniu ich ściśle upakowanych  i szczelnie opakowanych w wełnianych workach (przez 7 do 10 dni. W workach laski wanilii mają wilgotność i powstaje w nich temperatura 45-65 stopni Celcjusza.

IV - SUSZENIE STRĄKÓW WANILII
Strąki wanilii po to się suszy, żeby straciły na swojej objętości (tracą od 25 do 30 % swojej wagi) i nie gniły. Jest to etap sprawiający trudności - bo jeśli strąków nie wysuszy się równomiernie spowoduje to znaczną utratę substancji zapachowych (a one są najcenniejsze w całej lasce wanilii).
Ile czasu trwa suszenie?
W warunkach naturalnych (naprzemiennie słońce i cień) - kilka tygodni).
Po wysuszeniu laski wanilii umieszcza się w pudłach na okres 5-6 miesięcy ( a to po to by zwiększyć zawartość waniliny w strąkach.

V - SEGREGOWANIE STRĄKÓW WANILII
Strąki wanilii segreguje się wedle ich długości, wilgotności i oczywiście wyglądu.

VI - PAKOWANIE I DOWÓZ DO  SKLEPÓW

Teraz nie jest już dziwotą, że laski wanilii są drugą po szafranie najdroższą przyprawą na świecie. Opisałam etapy produkcji wanilii i zważywszy w ogrom pracy potrzebną do ich wyprodukowania - nikogo nie powinna dziwić cena.

środa, 29 lipca 2015

dziurawiec zwyczajny (serduszko, zioło Świętego Jana) czyli środek na poprawę samopoczucia

Chodząc na spacery rozglądam się wokół i kolejnym ziołem, które spotkałam niespodziewanie  był dziurawiec.  Mieszkam w mieście, obok kopalni węgla kamiennego na Śląsku i ubolewam jedynie nad tym, że nie są to tereny czyste ! Nie mam dostępu do ziół w takim stopniu w jakim bym chciała!
Wychowując się na wsi, mogłam całe lato przesiadywać na łące czy w lesie z atlasem zielarskim :)
Pamiętam też moją babcię zbierającą dziurawiec na łące za domem. Kwitł zawsze na świętego Jana. Babcia zbierała i suszyła na herbatki.
Dziś będzie o dziurawcu zwyczajnym - czyli kolejnej cennej roślinie leczniczej.

 Dziurawiec zwyczajny (Hipericum perforatum)
Inne nazwy ludowe dziurawca (pod którymi jest znany): świętojańskie ziele, ziele świętego Jana, przestrzelon, krewka Matki Boskiej)
Jak wygląda dziurawiec zwyczajny ?
Jest rośliną wieloletnią z rodziny dziurawcowatych, o wysokości od 30 do 60cm. Niski półkrzew o drobnych, owalnych liściach i żółtych kwiatach, zebranych na szczytach pędów w niby baldachy. Łodyga dziurawca jest prosta, zdrewniała w dolnej części, a liście są naprzeciwległe. Gdy żółte kwiaty dziurawca rozetrzemy w palcach wydzielają krwistoczerwony kolor (stąd pewnie jedna z nazw ludowych - krewka Matki Boskiej). Kwiaty są  pięciopłatkowe.
 Pisałam, że dziurawiec nazywany jest również zielem świętojańskim bo zakwita na św. Jana ( 24 czerwca).
Nazwa dziurawca pochodzi od wyglądu jego liści  - gdy spojrzymy na liście pod światło, to wydaje się nam, że są pokłute, bo mają maleńkie otworki, które wyglądają jak małe kropki. Jest to jedna z cech charakterystycznych dla dziurawca - ten jego wygląd liści.
Te otworki w liściach to zbiorniczki olejku lotnego. 
Gdzie rośnie, gdzie można spotkać dziurawiec?
Występuje w miejscach silnie nasłonecznionych, w lasach liściastych i mieszanych na polach i wzgórzach, na suchych łąkach i ugorach, na polanach i skrajach lasów, na odłogach, pospolity na niżu. Czasem zachwaszcza pola uprawne.
Co zawiera dziurawiec zwyczajny?
Ziele dziurawca zawiera około 4 % flawonoidów, do 1% olejku lotnego, do 12% garbników, związki żywicowe i naftodwuantrony (m.in hiperycynę).

Na co działa dziurawiec zwyczajny i o jego właściwościach oraz zastosowaniu ? (ogólne wiadomości)
*zawarte w dziurawcu składniki działają przeciwskurczowo, uspokajająco, bakteriostatycznie, a hiperycyna pełni funkcję katalizatora niektórych reakcji wewnątrzkomórkowych (m.in ma wpływ na procesy biochemiczne w komórkach i narządach atakowanych przez nowotwory),

* dziurawiec zalecany jest jako najwszechstronniej działający lek w schorzeniach wątroby i przewodu pokarmowego jak niedokrwistość żołądka, skurcze w przewodzie pokarmowym i pęcherzyku żółciowym, stany zapalne dróg żółciowych, kamica żółciowa, uszkodzenia wątroby przez związki toksyczne, zaburzenia czynnościowe wątroby,

* tradycyjnie dziurawiec był używany do leczenia ran, infekcji dróg moczowych, zapalenia nerek oraz by złagodzić dyfuzje układu nerwowego,

* polecany w stanach wyczerpania nerwowego, bezsenności migrenie, zaburzeniach równowagi nerwowej, psychozach okresowych, obecnie jest uważany za środek alternatywny w leczeniu lekkiej i umiarkowanej depresji, która objawia się brakiem koncentracji i chęci działania, zmęczeniem (jego działanie odczuwa się dopiero po dwóch tygodniach działania)

*dziurawiec jest też świetnym lekiem przeciw lękowym, redukującym stres  i niepokój,

* przy nerwobólach i bólach głowy,

*stosuje się dla likwidacji przykrego zapachu z jamy ustnej, wzmocnienia dziąseł, dla zapobiegania i leczenia zapalenia dziąseł i zapalenia jamy ustnej

 *zalecany w zastojach krążenia obwodowego krwi,

*do stosowania zewnętrznego, nadaje się do leczenia powierzchownych ran i delikatnych oparzeń - a to dzięki swojemu działaniu antyseptycznemu, przeciwzapalnemu i zabliźniającemu,

*do leczenia wrzodów i ropnego zapalenia skóry,

*skutecznie działa przy nadciśnieniu (a to za sprawą zawartych w dziurawcu flawonoidom).


Ciekawostki dotyczące dziurawca !
*za dawnych czasów dziurawiec uchodził za lek uniwersalny (polecali go już Hipokrates V- IV w p.n.e i Paracelsus
1493 -1541),
* dziurawiec to jedna z roślin leczniczych cieszącą się największą popularnością w starożytności,
* znany od epoki Greków i Rzymian, swą nazwę zawdzięcza greckiemu słowu hyperikon czyli "stawiający czoła duchom" - bo według niektórych zaletą tego zioła było odstraszanie złych duchów (właściwość ta miała największe znaczenie w okresie średniowiecza),
* ludzie wieszali tę roślinę na dachach domów by chronić je przed uderzeniami pioruna i pożarem,
* wierzono, że aby wydobyć właściwości magiczne dziurawca (ale ja spotkałam się już z tym wierzeniem i przy innych roślinach) należy go zbierać nad ranem w dniu św. Jana (przesilenie wiosenne),
* podczas prac wykopaliskowych prowadzonych w starosłowiańskim grodzisku Biskupin, znaleziono resztki roślin leczniczych, a wśród nich dziurawiec,
* na Rusi uważano dziurawiec za ziele leczące 99 chorób,
*na rozkaz cara Michaiła, zbierano na Syberii dziurawiec, suszono, rozcierano na mączkę i wysyłano do Moskwy "po pudzie w każdym roku",
*Kazachowie nazywali dziurawiec "dżerabaj" - lekarz ran.

O dziurawcu na pewno napiszę nie jeden post  :)bo to bardzo ciekawa roślina. Dla mnie kojarzy się z latem, z początkiem wakacji, słoneczną łąką :)

wtorek, 28 lipca 2015

krwawnik czyli "Achillesowe ziółko" - kolejny pospolity i wszechstronny chwast znany od starożytności

Na razie w miarę możliwości i czasu, będę pisać o ziołach i roślinach tych bardziej znanych. Z czasem o tych mniej popularnych i mniej znanych. Chodząc na spacery z psami jeśli uda mi się coś sfotografować i znaleźć na pewno - o tym tutaj napiszę. Zacznę najpierw od charakterystyki ziół, o zastosowaniu i właściwościach. A z czasem chciałabym co z tych ziół robić. Ale to w przyszłości !
Dziś będzie o krwawniku. Chodząc z psami w wielu miejscach krwawnik znalazłam bodajże tylko w dwóch i to niezbyt czystych (ale to nie stoi na przeszkodzie, aby skrobnąć o tym chwaście paręnaście zdań :).

Krwawnik pospolity (Achillea millefolium)
Inne nazwy, ludowe krwawnika (pod którymi jest znany): pokrętnik, stolist, zeniszek, renisz, złotnia, drętwik, krwawnica, śmietanka, tysiąclist.
Krwawnik to dla większości roślina znana, szczególnie tym wychowanym na wsi gdzie były zwierzęta gospodarskie.
 Za liśćmi krwawnika przepadają indyki, dodaje się go do karmy dla kur i kaczek. Krwawnik lubi także bydło. Obiło mi się nawet o uszy ludowe porzekadło, iż krwawnik "odrasta pod zębami bydła".

Jak wygląda krwawnik ?
Pochodzi z rodziny astrowatych, niezwykle gęsto ulistniona bylina.
Ma pierzaste liście, lancetowate, długie, ułożone jak pióra strusia (podoba mi się to skojarzenie) :). Łodyga sztywna , wyrastająca corocznie z rozłogów do wysokości od 10 do 60 cm. Kwiaty ma białe,szarobiałe niekiedy z różowawym odcieniem, zebrane w niby baldachy  na szczytach pędów.
Jak ? określić zapach ziela krwawnika (ja go lubię, ale ja lubię zapach prawie każdej rośliny zielnej). Mogę napisać ma miły zapach, można by rzec balsamiczny. Smak ma słonawo- gorzki. Kwitnie od maja do października.

Gdzie rośnie, gdzie można spotkać krwawnik?
Pospolicie na suchych łąkach, miedzach, słonecznych polanach i brzegach lasów, przydrożach. Niekiedy zarasta całe przestrzenie, rośnie niekiedy tak gęsto i zwarcie, że tworzy silne zadarnienie.

Co zawiera krwawnik pospolity?
Ziele krwawnika zawiera OLEJEK LOTNY(0,5%), ZWIĄZKI FLAWONOIDOWE, SUBSTANCJĘ GORZKĄ ACHILLEINĘ, CHOLINĘ, do 3% GARBNIKÓW i dużo SOLI MINERALNYCH. Cholina jest znaną substancją (wchodzi w skład witamin z kompleksu B) obniżającą ciśnienie krwi.

Na co działa krwawnik i o jego właściwościach oraz zastosowaniu ? (ogólne wiadomości)
* badania farmakologiczne na zwierzętach  potwierdziły obserwacje medycyny ludowej, że krwawnik ma działanie przeciwkrwotoczne,

*działa przeciwskurczowo dzięki flawonoidom i olejkowi lotnemu,

* jest łagodnie moczopędny, żółciopędny i przeciwbólowy,

* posiada właściwości wzmacniające i regulujące przemianę materii,

 *stosowany jako środek zapobiegający stanom zapalnym (zewnętrznie stosuje się kompresy, okłady i kąpiele ziela krwawnika właśnie na stany zapalne),

*stosowany również jako środek zapobiegający skurczom mięśni gładkich jelit, w zaburzeniach czynności układu pokarmowego - stosuje się napary z ziela krwawnika przy krwawieniach w przewodzie pokarmowym np. przy owrzodzeniach żołądka, jelit, w hemoroidach), a także w stanach spastycznych mięśni pęcherza, w nawykowym zaparciu stolca, napadowych bólach jelita grubego,

* pobudza wydzielanie soków trawiennych (więc ułatwia trawienie),

* krwawnik to jeden z najskuteczniejszych leków "czyszczących krew", ułatwia usuwanie szkodliwych produktów przemiany materii, zapobiega tworzeniu się kamieni nerkowych
*działa przeciwzapalnie, cytotoksycznie i bakteriostatycznie, (zawdzięcza te trzy cechy zawartości azulanów),

*pomaga w leczeniu trądziku i liszai,

* podaje się wyciąg z krwawnika na apetyt, przy wzdęciach i odbijaniu itd.

 Uwaga! Krwawnik może działać toksycznie jeżeli jest używany w nadmiernych ilościach. Objawami zatrucia są bóle głowy i oszołomienie!
Wniosek wszystko stosować z umiarem i głową:)


Krwawnik jako roślina znana i ceniona od starożytności!
(kilka ciekawostek o krwawniku)
Poczytałam sobie i dowiedziałam się, że krwawnik ceniono już w starożytności jako roślinę lecznicza i przyprawową.
 *Stosowali go Etruskowie, Rzymianie i Grecy.
*Podobno też Achilles leczył rany wojowników spod Troi (stąd łacińska nazwa Achillea). Polska nazwa jedynie potwierdza tradycyjne używanie tej rośliny jako środka tamującego krew.
*W szesnastowiecznej Anglii uważano, że "żucie świeżych liści dobrze wpływa na zęby".
*W średniowieczu natomiast uprawiali go w ogrodach zdrowia benedyktyni i dominikanie.
*Ziele polecane było już przez Hipokratesa(V- IV w p.n.e) przeciwko hemoroidom (żylakom odbytu),
* Dioskures polecał je przy chorobie wrzodowej (więc oznacza to, że ziele krwawnika znane i polecane było od wieków).


W tym poście napisałam ogólniki o krwawniku - kolejne pospolite zielsko, niekiedy deptając po nim na łące czy leśnej polanie, nie zastanawiamy się, że ta roślina ma tyle cennych właściwości !

poniedziałek, 27 lipca 2015

potrawka z królika z pieczarkami w pomidorach z ryżem

Szykując mojego Pana późnym popołudniem na całą noc do pracy - nie miałam koncepcji na jego kolację do pracy.
Miałam wyjętą porcje królika w lodówce (był to akurat comber). Znów padło na potrawkę. Powstało danie z tego co akurat miałam w kuchni - chude mięso z królika, pieczarki, pomidory i ryż.
Sycące, smaczne, szybkie i niekłopotliwe. :)

Składniki:
mięso z królika chude (u mnie comber, środkowa część)
duża cebula
około 10 małych pieczarek
2 duże pomidory
sól himalajska
świeżo mielony czarny pieprz
odrobina ostrej papryki
łyżka tłuszczu z królika do smażenia
ponadto: ryż do podania i natka pietruszki do posypania potrawy

Wykonanie:
Chude mięso odkroiłam od kości (na kości ugotowałam później zalewajkę).
Mięso opłukałam osuszyłam i pokroiłam w kostkę. Cebulę obrałam i pokroiłam w drobniutką kostkę. Na patelni rozgrzałam tłuszcz z królika i wrzuciłam posiekaną cebulę. Cebulę zeszkliłam, a następnie do niej na patelnię dodałam mięso z królika, które też przesmażyłam do czasu, aż zrobiło się miękkie. Do miękkiego mięsa dodałam obrane i pokrojone w plasterki pieczarki.
Pomidory smażyłam, zdjęłam z nich skórkę i zmiksowałam. Powstałym sokiem zalałam moją potrawkę. Dusiłam całość jeszcze chwilkę. Na koniec doprawiłam potrawkę solą i świeżo mielonym czarnym pieprzem i odrobiną ostrej papryki. Na koniec posypałam całość posiekaną natką pietruszki. Podałam z ryżem ugotowanym na sypko.


niedziela, 26 lipca 2015

domowe lody - przepisy

Zebrałam przepisy z bloga na lody w jednym miejscu, może nie jest tego wiele, ale coś tam jest. Kilka zdjęć -  to chyba dobra  inspiracja i zachęta, żeby samemu zrobić lody w domu. Lato w pełni - więc korzystajmy i róbmy domowe desery i lody. Zachęcam !
 
W kolejności jak na kolażu :)

sobota, 25 lipca 2015

domowy cukier waniliowy (czyli cukier aromatyzowany prawdziwą wanilią) jak zrobić? i krótko o tym co to jest WANILINA !

 Gotując, dbając o dom - czytam wszystko. Chcę widzieć czy coś jest zdrowe czy mniej zdrowe. W praktycznie każdym domu używa się CUKRU WANILINOWEGO.  Głównie do deserów i ciast, kremów, lodów. Można cukier wanilinowy znaleźć w bardzo wielu produktach spożywczych - czekolady, batony, ciastka, lody - można by tak wymieniać !
Co to jest WANILINA ? organiczy związek chemiczny stosowany w przemyśle spożywczym i kosmetycznym jako związek zapachowy. Znajduje się w rejestrze NIH jako niebezpieczny związek chemiczny. Ma działanie stymulujące mózg, dając mylne wrażenie, że coś smakuje lepiej.. Wanilina u osób wrażliwych może wywołać podrażnienia skóry, egzemę, zmiany pigmentacji i kontaktowe zapalenie skóry.
Co to jest NIH ?
*National Institutes of Health, NIH (ang. Narodowe Instytuty Zdrowia)- część Ministerstwa Zdrowia i Pomocy Humanitarnej Stanów Zjdnoczonych– (United States Department of Health and Human Services), najważniejsza instytucja rządowa w Stanach Zjednoczonych zajmująca się badaniami biomedycznymi i związanymi ze zdrowiem.
 
Skąd pozyskuje się wanilinę?
Syntetyczne dodatki aromatyzujące uzyskiwane są najczęściej z miazgi drzewnej i nie mają wszystkich cech naturalnej wanilii.
Co ciekawe poczytałam sobie tu i tam - dowidziałam się, że w 2006 roku grupa japońskich badaczy kierowana przez Mayu Yamamoto opublikowała informacje o możliwości wyizolowania z kału bydła domowego waniliny. Wytwarzanie tego związku (używanego w przemyśle spożywczym i kosmetycznym) tą metodą jest tańsze, niż pozyskiwanie go z wanilii.
Po przeczytaniu tego tak się zastanawiam - może w przemyśle tą metodą już produkowana jest wanilina !!! Może spożywamy ją w większości produktów, taką wyizolowaną z kału bydła domowego.
Jak już nie nabywam cukru wanilinowego odkąd sama gotuje w swojej kuchni :)
 
 Może laska prawdziwej wanilii to produkt nie najtańszy! 
Jak ja nabywałam laski wanilii zapłaciłam za każdą około 7 złotych. Teraz można je kupić na większym markecie i w sklepach internetowych. Kiedyś myślę, że trudniej było dostać większość przypraw, dziś nie mamy z tym problemu.
Warto kupić laski wanilii i samemu zaromatyzować sobie cukier.
Mogę napisać, że różnica w smaku jest (chyba, że ktoś ma stępiony zmysł smaku przez chemiczne jedzenie).
 
Jak robię domowy cukier waniliowy?
potrzebne są: 2 laski wanilii, 750 g drobnego cukru i szczelny szklany słoik
 
Napełniam słoik drobnym cukrem, laski wanilii rozcinam, tnę każdą na 3 kawałki. Wtykam kawałki pociętych lasek wanilii w cukier. Zamykam słoik na kilka dni. Już po dniu cukier przeniknięty jest aromatem wanilii.
 
Do czego używam takiego cukru ?
* do posłodzenia kawy, do kakao,
* do ciast i deserów, do lodów.
 

piątek, 24 lipca 2015

domowy kisiel z czarnej porzeczki

Zastanawiałam się czy wstawiać kolejny przepis na domowy kisiel. Ale często najprostsze przepisy ciszą się popularnością. Często też ktoś szuka konkretnego przepisu! Dziś kisiel z czarnej porzeczki, mnie było mało taki był pyszny :)
Składniki:
szklanka musu ze świeżych czarnych porzczek
szklanka wody
miód lub cukier do smaku (ja dałam 4 płaskie łyżki miodu)
3 płaskie łyżeczki mąki ziemniaczanej (+więcej do uzyskania odpowiedniej gęstości kisielu)
 
Wykonanie:
Do przecieraka do warzyw i owoców (z gęściejszym sitkiem) wrzuciłam wypłukaną czarną porzeczkę. Przetarłam ją (w celu pozbycia się skórek i pestek). Jeśli komuś nie przeszkadzają skórki i pesteczki to może porzeczkę rozdrobić blenderem.
 Do rondelka wlałam szklankę musu z porzeczek, dolałam pół szklanki wody, dodałam miód do smaku i zagotowałam. Mąkę ziemniaczaną rozprowadziłam w pozostałej 1/2 szklanki zimnej wody i dodałam do zagotowanego i wrzącego musu. Zagotowałam całość i odstawiam do ostudzenia
 
* jeśli po zagotowaniu kisiel nie byłby gęsty, rozprowadzam kolejną łyżeczkę mąki ziemniaczanej w bardzo niewielkiej ilości zimnej wody i dodaję ją do kisielu, mieszam i zagotowuję.

czwartek, 23 lipca 2015

domowe lody z czarnej porzeczki (bez jajek) podane z pijanymi truskawkami i suszoną porzeczką

Kolejne lody tym razem ze śmietanki i musu z czarnej porzeczki.
Takie lody to prostota, tym razem bez jajek. Wystarczy schłodzić śmietankę, później ją ubić, a następnie wymieszać z musem owocowym i po prostu taką masę zamrozić.
Lody zrobiam rano, a na deser po obiedzie były gotowe.

Składniki:
300 ml śmietanki 30 %
szklanka musu z czarnej porzeczki
kilka łyżek miodu do posłodzenia (u mnie 3)

Wykonanie:
  Schłodzoną śmietanę kremówkę ubijam na sztywno. Czarną porzeczkę dokładnie płuczę, osuszam i przecieram przez przecierak do owoców i warzyw przez gęste sito. 
Łączę mus z porzeczki z ubitą śmietaną kremówką, dosładzam miodem do smaku. Mieszam dokładnie w celu połączenia składników. Przelewam do pojemnika w którym zamrożę lody (u mnie była to szklana miska.
Po przelaniu masy do miski wstawiam ją do zamrażalnika. Co jakiś czas zaglądałam do lodów w celu przemieszania masy, aby nie powstawały kryształki lodu. W procesie zamrażania poprzez mieszanie lodów wtłaczamy w nie powietrze co zapobiegnie powstawaniu kryształków zamrożonej wody.  A co za tym idzie lody będą miały kremową konsystencję.
   Jeśli nie podaję lodów od razu po zamrożeniu i zostają w zamrażalniku - przed podaniem należy je wyjąć na 10 minut - żeby zmiękły i dały się porcjować.
Gotowe lody przełożyłam  do salaterek i udekorowałam suszonym owocem porzeczki i truskawkami z nalewki truskawkowej.

środa, 22 lipca 2015

zupa ogórkowa (na ogórkach małosolnych)

Lubimy zupy (nie zawsze tak było na początku mojego kucharzenia, w mojej kuchni od mojego Pana słyszałam "zup nie lubię, chce drugie danie". A ja sobie w duchu myślałam " nie lubisz, ale polubisz". Teraz chętnie zjada zupy, szczególnie jesienią i zimą na rozgrzewkę.
 Ogórkowej u nas w domu nie ubóstwiamy. Rosół, pomidorową z domowym makaronem moglibyśmy jeść na okrągło.
Uwielbiamy grzybowe, zalewajki i krupniki gotuję często - a co do ogórkowej pojawia się od czasu do czasu w mojej kuchni dla urozmaicenia.
Gotuję ją z własnoręcznie kiszonych ogórków. Tym razem ugotowałam z ogórków małosolnych ukiszonych na szybkie zużycie (stały już z tydzień). Zupa była smaczna, mniej kwaśna niż zwykle. Pisałam już o ogórkach małosolnych czyli ogórkach na szybkie zużycie.

Składniki:
kawałek mięsa pod wywar (u mnie znów kostki z królika) lub wykorzystuję inne kostki pod zupę (korpus np. z kurczaka)
pęczek młodej włoszczyzny(dwie marchewki, pietruszka, mały por)
kilka ogórków małosolnych (ja dałam 8 średnich)
4-5 wiejskich ziemniaków
kila ziarenek ziela angielskiego
2 listki laurowe
łyżka mąki pszennej do zagęszczenia zupy
koperek do posypania zupy
pół kubka wiejskiej śmietany
świeżo mielony czarny pieprz
 
ponadto do podania: świeży chleb posmarowany masłem
 
Wykonanie:
Kostki płuczę, wrzucam do garnka zalewam wodą, dodaję ziarnka ziela i listki laurowe. Gotuję wywar około 30 minut. Skrobię marchewkę i pietruszkę (ja miałam bardzo drobne) więc pokroiłam je na plasterki. Małego pora płuczę i kroję w plasterki. Ziemniaki obieram, płuczę i kroję w kostkę.
Po pół godzinie gotowania wywaru, dorzucam do garnka pokrojoną marchewkę, pietruszkę, pora i ziemniaki. Gotuję do miękkości warzyw (około 15 minut). W tym czasie ścieram na tarce o grubych oczkach ogórki. Gdy warzywa będą miękkie dodaję ogórki (nie wcześniej bo warzywa w kwasie nie ugotują się do miękkości).
Biorę pół kubka wody i rozprowadzam w niej łyżkę mąki (czyli robię zawiesinę). Powstałą zawiesinę wlewam do zupy w celu jej zagęszczenia.  Do śmietany dolewam kilka łyżek zupy, żeby ją zahartować (żeby śmietana mi się nie zważyła w zupie).
Zahartowaną śmietanę kilkoma łyżkami zupy wlewam do garnka.
Gotuję jeszcze chwilę. Ogórki były słone, więc zupy nie soliłam. Jeśli zupa byłaby mało słona, doprawiamy sobie na talerzu. Jeśli na kostkach na których gotowałam zupę było mięso, obieram takie kostki z mięsa i dorzucam je do zupy.
Wierzch zupy posypuje przed podaniem posiekanym, świeżym koperkiem i świeżo mielonym czarnym pieprzem.  Podaję z kromką chleba z masłem.

wtorek, 21 lipca 2015

mus z czarnej porzeczki

Przepisu dziś nie będzie. Będzie inspiracja, bo nie każdy początkujący w kuchni wszystko wie ! Ja wszystkiego nie wiedziałam :).
Żeby powstał mus owocowy - przecieramy owoce przez sito lub przecierak do warzyw i owoców. Gotowe.
Mus owocowy można zrobić m.in z porzeczek, malin. Owoce przecieramy przez sito, przecierak - pozbywając się skórek i pestek. Skórki, resztki owoców, możemy zalać wodą wstawić na noc do lodówki, naciągnie nimi woda i mamy domową wodę smakową. Natomiast robiąc mus z truskawek, jagód czy wiśni (po wyjęciu pestek) miksuje te owoce blenderem na gładką masę.

Co możemy zrobić z musu owocowego  (np. z porzeczek) ?
*szkalnka musu + szklanka wody + 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej i mamy domowy kisiel
* możemy sobie polać musem owocowym kluski na parze czyli pyzy drożdżowe lub klasyczne pierogi leniwe
* dodać taki mus do śmietany, śmietanki czy domowego jogurtu i mamy domowe lody,
* do musu możemy dosypać cukru, zagotować - przełożyć do słoików, zapasteryzować - powstanie nam domowa galaretka porzeczkowa na zimę do kanapek czy ciast.


poniedziałek, 20 lipca 2015

suszony owoc czarnej porzeczki

Dalszy ciąg suszenia owoców na herbatki owocowe. Tym razem padło na owoc czarnej porzeczki. Suszyłam już w tym roku truskawki i rabarbar. Leżą mi w kuchni dojrzałe mirabelki do suszenia :) Moje herbatki w zimie będą pyszne bez aromatów, z ekologicznych owoców.

Jak się zabrałam za suszenie porzeczki?
Do suszenia wybierałam porzeczkę -nie obitą, bez plam, nie pleśniejącą). Tylko zdrowe owoce.
Porzeczkę umyłam, dokładnie osuszam. Ułożyłam na sitach w suszarce elektrycznej i suszyłam  lub na blaszkach w piekarni ku. Można suszyć w piekarniku w temperaturze 60 -70 stopni.
jeśli dysponujemy starym typem piekarnika, to należy go pozostawić lekko uchylone drzwiczki, aby wilgotne powietrze mogło znaleźć ujście. W przypadku piekarnika z termoobiegim, nie ma takiej konieczności, ponieważ wilgotne powietrze i tak jest odprowadzane na zewnątrz. 
W suszarce mnie zajęło suszenie porzeczki około 4 godziny (w mojej nie ma regulacji temperatury). Są dwa poziomy nawiewu - mniejszy i większy. Ja prawie zawsze ustawiam na większy.
 
Jednak temperatura i czas trwania suszenia zależą od indywidualnych właściwości produktów. Należy od czasu do czasu sprawdzać stopień wysuszenia produktów. I zmienić położenie sit (jeśli suszymy w suszarce elektrycznej) - żeby owoce równomiernie się suszyły.
 
Kiedy wiadomo, że porzeczka się już wysuszyła?
* nie puszcza soku, gdy się ją naciska i jest twarda !(można powiedzieć na wiór), ale da się ją pogryźć :).
 
Przechowywanie suszonej porzeczki:
Przechowujemy w szczelnie zamkniętym pojemniku - aby zapobiec dostaniu się do niej wilgoci. Nadają się do tego szklane słoiki z wieczkiem opatrzonym gumową uszczelką i zamykane zatrzaskowo lub puszka metalowa. Słoje należy chronić przed działaniem promieni słonecznych. W pierwszych tygodniach przechowywania należy je regularnie sprawdzać. Jeśli zauważymy osadzającą się na porzeczce pleśń - należy ją dosuszyć, żeby zapobiec gniciu lub  całkowitemu spleśnieniu.

 Po co suszę owoce ?Suszę bo - sklepowe są pakowane w foliowe opakowania i są siarkowane (susząc w domu mam pewność, że owoce nie mają żadnych dodatków).  Zresztą mając swój surowiec i jest możliwość wysuszenia - to po co nabywać w sklepie.

D

niedziela, 19 lipca 2015

domowe lody z naturalnego jogurtu i musu z czerwonej porzeczki (czyli dietetycznie)

 Lody robię w swojej kuchni, nie zawsze jednak każde zdążyłam sfotografować. Często na tym polu czyli w temacie "lody" eksperymentowałam w mojej kuchni. Były już lody na bazie śmietany, na bazie mleka i jajek, śmietanki. Tym razem powstały na bazie jogurtu (który zalegał mi w lodówce). Lody wyszły smaczne, jeden nawet znikł przed moją sesją.:)
Jeśli jakaś gospodyni uważa, że lodów nie warto robić bo są w sklepie, bo zrobienie domowych zajmuje nie wiadomo ile czasu - dla mnie nic bardziej mylnego. Ja wolę postać chwilę w kuchni dla zrobienia domowego deseru i nie szprycować naszych organizmów chemią. Jeszcze bardziej zadziwiające jest, że mieszkając na wsi i mając w obejściu świeże owoce prosto z drzewa bądź krzaka, wiejską śmietanę i jajka od wiejskich kur - gospodynie kupują lody w sklepie w pudle. Sprawdziłam większość lodów w marketach i nawet te reklamujące się jako bez barwników, dodatków, można by je nazwać "lody z wyższej półki" mają chemię w składzie.
Jeszcze jedną kwestię mogę wziąć pod rozwagę nieumiejętność zrobienia czegoś, a lenistwo !
Ja też kiedyś myślałam domowe lody? domowy chleb? domowy twaróg ? itd.

Składniki:
600 - 700 ml naturalnego jogurtu (najlepiej domowej produkcji)
szklanka musu z czerwonej porzeczki
3 łyżki naturalnego miodu (można więcej jeśli porzeczka bardzo kwaśna, albo lubimy bardziej słodkie)
 truskawki i jagody- opcjonalnie (do dodania do lodów, mi zostały po dekorowaniu torcika bezowego).

Wykonanie:
Najpierw przygotowuję mus z porzeczki. Porzeczkę dokładnie płuczę, odsączam z wody i przecieram przez przecierak do warzyw i owoców (przez gęściejsze sitko). Jogurt przekładam do większej miski, dodaję do niego mus porzeczkowy oraz miód do smaku.
Mieszam wszystko na jednolitą masę, do równomiernego połączenia się składników. Ja chciałam mieć lody na patyku, więc masę jogurtowo - porzeczkową przelałam do szklanek (można masę przelać do jakiejś miski lub pojemnika.
Zamrażając lody w szklankach powstały mi w nich kryształki lodu, bo masa była nienapowietrzona. Zamrażając lody w pojemniku mogę co jakiś czas lody przemieszać, żeby je napowietrzyć (celem pozbycia się kryształków lodu).
Do każdej szklanki dodałam po kilka jagód i plasterki truskawek. Gdy masa trochę stężała - wetknęłam w każdą szklankę patyczek do lodów.
Jedyny problem był z wyjęciem lodów ze szklanek, Wystarczyło wyjąć szklanki na chwilę z zamrażarki, ogrzać każdą dłonią i lody wyszły.
Nie potrzeba do zrobienia lodów, ani maszynki, ani nawet specjalnych pojemników do zamrażania lodów. Może mrożąc masę lodową w szklankach, po wyjęciu lodów ze szklanek - lody nie wyglądały idealnie. Ale wszystko co domowe nie musi być idealne - wystarczy jedynie, że będzie zdrowe i smaczne :), a jeśli jeszcze będzie coś wyglądać idealnie (to będzie to dodatkowym atutem).
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...