czwartek, 26 listopada 2015

"Disney on ice" 2015 (w katowickim spodku) - okiem pracownika ochrony :) oraz słów kilka o bajkach nie tylko Disneya!

Szukaliśmy z moim Panem pracy, aby dorobić i tak trafił się "Disney on ice" w katowickim spodku. Zdarza nam się czasem dorobić w ochronie przy imprezach masowych.
Uważam, że w życiu trzeba spróbować wielu rzeczy, żeby na ludzi i na życie spojrzeć z różnych perspektyw. Bo często punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.  
Tym razem zajęcia nie trafiło mi się ciekawe bo z wydzielonymi pracownikami stałam na jednym z wejść. Naszym zajęciem było sprawdzanie zawartości damskich torebek, dziecięcych plecaków - czy nie zostają wnoszone niepożądane rzeczy, przedmioty......i pilnowanie wejścia przed, w trakcie i po spektaklu....
Zaś mojemu Panu trafiło się zabezpieczanie jednego z bocznych sektorów na hali widowiskowej... 
Tak sobie z moim Panem pracowaliśmy przez trzy dni..... 
Na pewno stanie przez 12 godzin jest wysiłkiem fizycznym.....kiedyś sprawiałoby mi to jakąś trudność.......teraz już nie :) A co do grzecznego proszenia o okazanie zawartości torebki???
Jedni otwierają ją bez problemu.......inni mają z tym problem i są opryskliwi........Często się wymądrzają, nie rozumieją, że okazanie torebki jest dla bezpieczeństwa.......No cóż......Często osoba wykształcona, obyta, bywająca nie ma problemu z okazaniem torebki.......świadczy o tym jej postawa, sposób mówienia "jasne, w dzisiejszych czasach to nawet wskazane" itd., a osoba prosta ubiór, wymowa, postawa........"mam pokazać co mam w torebce?! a cóż ja tam mogę mieć bumbę" (czyli bombę) :), albo ja tam mam osobiste rzeczy..... tak grzebać w osobistych rzeczach....żenada.......

Nie widziałam, że jest coś takiego jak "Disney on ice".....bo nie mamy dzieci, bajek nie oglądamy......ale jeśli byśmy je mieli chcielibyśmy wiedzieć co ogląda nasze dziecko, bo po prostu wiemy,  jakie wartości chcielibyśmy mu przekazać....

Nigdy nie byłam fanką bajek Disneya, ani bajek animowanych. Jako  dziecko lubiłam raczej bajki czytać niż oglądać. Jeśli już cokolwiek oglądałam to była to dobranocka.......i szłam spać.......

Pewnie ten wpis o bajkach by nie powstał - jeśli nie trafiła by nam się praca dodatkowa przy obstawianiu Disneya na lodzie w katowickim spodku. Stanie tam przez prawie trzy dni skłoniło mnie do refleksji i przemyśleń głównie na temat współczesnych bajek i nie tylko.....



Zacznę wpis od tegorocznego Disneya na lodzie. Nie widziałam wcześniejszych spektakli Disneya na lodzie. Pomimo tego, że stałam w pracy na wejściu......to jak wspomniałam wcześniej mojemu Panu trafiła się miejsce pracy na hali widowiskowej. Trzeciego dnia podmieniliśmy się miejscami pracy na dwie godziny......na czas spektaklu........
I tak oto obejrzałam cały spektakl! Na pewno nie są to moje gusta..... 
Jednak jestem godna podziwu dla łyżwiarzy.....zawsze lubiłam jazdę figurową na lodzie.....wiem jaki wysiłek trzeba włożyć uprawiając jakikolwiek sport czy przy wykonywaniu pracy fizycznej......:).
Na pewno na plus oprawa muzyczna czy stroje.....ale to przecież na to są nastawione takie przedstawienia.......mają bawić, ma być miło, wesoło. 
Ludzie po to w takie miejsca się wybierają, aby zabrać ze sobą gdzieś swoje dziecko, spędzić z nim miło czas (ja jednak nie wiem czy chciałabym tak z dzieckiem popołudnie spędzać)! 
Ja siedząc tam w sektorze przy drugiej części spektaklu zaczynałam się nudzić! Choć muszę przyznać, że miejscami spektakl był ciekawy :) Na pewno dzieciom się podobało......widziałam dziewczynkę po spektaklu tańczącą i mówiącą do rodziców "ładnie tańczyli". Ale jednak widziałam też rodziców, którzy zabrali na spektakl malutkie dzieci i wychodzili z nimi bo dziecko się bało (ciemno, głośno, światła). 
Ja jako dorosła osoba mam jakieś takie mieszane uczucia......ani nie jestem pod jakimś wrażeniem, ani że spektakl mi się nie podobał.....
Patrząc na to wszystko z perspektywy ja jako dziecko na tym spektaklu.......niewiele bym z niego pamiętała. Na pewno jako dziecko bym twierdziła tak samo.....ani nie wpadałabym w zachwyt, ani też że mi się nie podobało! To jest  moja opinia, każdy ma prawo do swojej oceny i opinii na każdy temat :).

Przejdę tu do bajek animowanych i kreskówek (spróbuję spojrzeć na nie obiektywnie czy szkodzą dzieciom czy nie)! itd.
Od kilku dni temat bajek zaprząta mi głowę, nawet nie daje mi to moje zastanawianie się nad tą kwestią normalnie spać!!!!! 

 Pochodzę ze wsi, piechtą chodziłam do szkoły 4 km w jedną stronę (nie byłam dowożona samochodem, autobus nie kursował).Po szkole - odrabiałam lekcje i na zabawę nie było praktycznie czasu....ale jeśli już to wolałam spędzać go na podwórku czy świeżym powietrzu.......:).

Na pewno nie jestem jakąś specjalistką od kreskówek. Ale pooglądałam sobie fragmenty co poniektórych i dziwię się co tam można znaleźć!

Poukrywane penisy, biusty, erekcje itd - jeśli ktoś uważa, że to robili rysownicy z nudów. Tylko nad taką bajką pracuje sztab ludzi! i taka produkcja nie przechodzi przez kilkadziesiąt rąk tylko kilkaset!Jeśli założymy, że te falliczne kształty w bajkach są tam wstawione z nudów. To już nie umiem sobie wyjaśnić wstawionych w bajkach znaków iluminatów i masonów w np. oko opatrzności, napisów "iluminati" czy znaków okultystycznych kojarzonych z szatanem....
Dla mnie jest jasne, że na świecie są tacy, którzy chcą zwykłymi  ludźmi zarządzać, programują ich, aby łatwiej nimi później sterować. A najłatwiej zacząć programowanie od małego dziecka przez popkulturę i mass media.
Jeśli nasze pokolenie było programowane przez bajki m.in np Disneya....to mnie po prostu przeraża jak programuje się teraz małe dzieci przez współcześnie tworzone bajki!!!!!!
Kiedyś nie było tyle bajek, nie spędzano tyle czasu przed telewizorem. Jeśli oglądało się bajki z kaset VHS, to nie w takiej ilości jak dzisiaj. Dzisiaj produkcji dla dzieci jest multum i większość rodziców byle dziecko zająć puszcza mu bajkę z płyty, komputera czy z kanału z bajkami dla dzieci.
Często taki rodzic nie zdaje sobie sprawy co ogląda jego dziecko....bo jeśli coś jest napisane dla dzieci to musi być dla dzieci....Ale czy w rzeczywistości tak jest?
Jeśli chronimy dzieci, żeby się nie poparzyło, nie potłukło, aby nikt nie zrobił mu krzywdy......to dlaczego kaleczymy jego psychikę nieodpowiednimi dla niego bajkami....
Moim zdaniem dziecko zdąży dorosnąć w swoim czasie i ma prawo do beztroski i normalnego dzieciństwa.....

Bajki powinny przekazywać jakieś wzorce, wartości.....
Dziecko uczy się świata obserwując rodziców, oglądając kreskówki bajki. Od rodziców zależy na kogo wyrosną ich dzieci.....i powinni wiedzieć, że nie wszystko co się dziecku podoba jest dla niego dobre i pożyteczne.....

Bajki dla dzieci powinny zawierać wzorce godne naśladowania...
Obraz kobiety (w świecie rzeczywistym czy w kreskówce).....powinien być obrazem dobrej żony i matki. Taki obraz powinien się moim zdaniem kodować wchłaniać w świadomości i podświadomości dziecka. Niezależnie od płci czy to chłopca czy dziewczynki. Dla chłopca powinien być to wzór przy dokonaniu żony i matki jego dzieci. Dla dziewczynki jako wzór do naśladowania. Myślę, że jeśli tak się nie stanie to kobieta dla mężczyzny w dorosłym życiu będzie jedynie obiektem zauroczenia, pożądania, rozrywką...... skutkiem będą negatywne relacje do założenia rodziny!
Okrucieństwo, przemoc, przekleństwa, sex, bunt - tym jest przesiąknięta dzisiejsza telewizja dla dzieci i młodzieży. Jeśli dziecko nie ma ciepłego domu, naogląda się przemocy i myśli, że taka jest rzeczywistość..... 
 To my karmimy dzieci nieodpowiednimi dla nich programami i bajkami i nie widzimy w tym nic złego. Mamy niby iść z duchem czasu, postępu i rozwoju.......
Ja jednak tak nie uważam (mam nadzieję,że są jeszcze osoby myślące tak jak ja), że pewne wartości powinny być nie zmienne....
Szczęśliwa, normalna, stabilna rodzina to kochająca mama i tata (siebie nawzajem i swoje dziecko/dzieci), Bo tylko w takim domu wyrośnie człowiek, który kiedyś założy swoją rodzinę i przekaże takie same wartości kolejnym pokoleniom.....

Jeszcze jedną kwestię poruszę - seks, golizna jest wszechobecna!
Cofając się wstecz seks, życie płciowe to były dziedziny, które umacniały związek dwojga dorosłych ludzi i związane były z urodzeniem i wychowaniem dzieci.
A dzisiaj ? No właśnie jak to jest dzisiaj ? Jeśli widzimy wszędzie i wszystko związane z seksem reklamy, bilbordy! itd - dziś seks jest  często formą zabawy i rozrywki. Rozpoczynamy życie płciowe często, kiedy jesteśmy w pełni socjalnie i materialnie jeszcze uzależnieni od rodziców. Jeszcze jeśli w tym wszystkim pojawi się dziecko - często bańka mydlana pęka i zaczyna się dorosłe życie!!!!!!! A później złości frustracje przenoszone są na dzieci, bo rodzic nie może odnaleźć się w dorosłym życiu!

Ja tu nie generalizuję....każdy ma wybór co do tego czy chce założyć rodzinę i czy chce przedłużyć swój gatunek  czy nie...... Podsumowując - jeśli chcemy założyć rodzinę lub jeśli ją mamy czy samotnie wychowujemy dziecko - powinniśmy mieć na uwadze na kogo chcemy wychować nasze dziecko! I od samego początku zwracać uwagę co wpływa i kształtuje nasze dzieci.
Czyli co nasze dzieci oglądają, gdzie bywają, co czytają itd.

Nie jestem przeciwnikiem bajek, kreskówek dla dzieci.......ale oglądajmy je z naszymi pociechami z odpowiednim komentarzem z naszej strony, jeśli widzimy, że coś jest nie tak w danej bajce....... 

1 komentarz :

  1. Jest zdecydowanie więcej myślących podobnie;). Moja córka ogląda sporo bajek ale ściśle wyselekcjonowanych np. Miś Uszatek, Reksio, Rumcajs. Disney proponuje moim zdaniem bajki dla dorosłych są często pełne przemocy, satanistycznych znaków, czy wręcz zawierają przekazy podprogowe. Idę jednak z córką na rewie, ale tylko dlatego ze rodzina kupiła bilety w ramach niespodzianki. Oczywiście zamierzam być czujna i reagować w odpowiednim momencie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...