sobota, 4 lipca 2015

Santiago de Compostella - jedno z moich marzeń :) oraz o sensie pielgrzymowania! (teraz i dawniej)

Doszłam do wniosku, że będę tu również pisać o tym o czym marzę, co sobie zaplanowałam i udało mi się to zrobić oraz o tym co mam w zamyśle. Będzie to swojego rodzaju motywator ! Słowo się rzeknie, będzie to zapisane, więc tym bardziej będzie musiało zostać zrealizowane :)
 
 
A dziś o jednym z moich marzeń :) czyli o wyprawie do Santiago de Compostella.
O Santiago przeczytałam jakoś w szkole średniej (czytając o średniowiecznych pielgrzymkach), ale jakoś wtedy się w to aż tak nie zagłębiałam. Później napomknęło mi się o nim kilka razy w czasopismach religijnych czy w telewizji. A teraz temat - Santiago znów w ostatnim czasie powrócił. Może dlatego że moje myślenie znów całkowicie ewoluuje.

Dlaczego chciałabym ruszyć szlakiem św. Jakuba ?
Nie mogę na swoje życie narzekać! Nigdy nie zazdrościłam innym, że mają lepiej, albo więcej. Większą wartość ma dla mnie wiedza, doświadczenie życiowe. Dla mnie życia się nie wybiera, życie się przeżywa. To co przeżyliśmy kształtuje nas i nie ważne czy było to  coś dobrego czy bolesnego. To przeszłość wpływa na to kim jesteśmy. Ja bym nie chciała nic zmieniać w swoim życiu, bo jak bym coś chciała zmienić to  bym nie była takim człowiekiem jakim jestem !

Wyruszając na taką wyprawę chciałabym odrzucić całkowicie otaczający mnie świat i doświadczyć go w trochę inny sposób niż na co dzień. Nie uganiam się za wieloma rzeczami (tak jak większość to robi, myśląc, że są to rzeczy niezbędne do życia).
Ja marzę po prostu o wędrówce i spaniu gdzie popadnie, nie wiedząc co mnie czeka następnego dnia (gdzie będę, gdzie dojdę), o zmaganiu się z brakiem snu i pogodą ! i zmęczeniem.
Ruszając  w taką drogę chciałabym  izolacji, niewygód, a to co niezbędne zmieściłoby się w sakwie (plecaku na plecach) :)
Marzę poczuć się jak pielgrzym przed wiekami !


Dlaczego akurat szlakiem św. Jakuba ?
Tak po prostu temat tego szlaku powraca do mnie! Jak już napisałam chciałabym się poczuć jak pielgrzym przed wiekami i dla mnie ten szlak byłby odzwierciedleniem takiej wędrówki.

Napiszę trochę o Historii szlaku jakubowego, o grobie św. Jakuba i historii pielgrzymowania tym szlakiem !A dlaczego chcę o tym tu pisać bo są to istotne kwestie, żeby zrozumieć ideę pielgrzymowania tym szlakiem.

Zacznę od historii grobu św. Jakuba !
Z tego co wyczytałam około 800 roku mnich o imieniu Pelayo idąc za tajemniczym światłem gwiazd dotarł na pole niedaleko niewielkiej wioski Lobo, Tam odnalazł grobowiec w którym znajdował się marmurowy sarkofag. Kościelne autorytety uznały, że spoczywające w grobie szczątki należą do jednego z apostołów św. Jakuba Starszego, który zginął śmiercią męczeńską w Jerozolimie. A jakim sposobem relikwie Apostoła znalazły się w Hiszpanii? Według legendy w IV wieku chrześcijanie zamknęli jego ciało w marmurowym sarkofagu i zanieśli do portu. Następnie umieścili je na kamiennej łodzi, która poprowadzona została przez anioły. I tak niesiona przez anioły łódź dopłynęła do hiszpańskiej Galicji. Miejsce w którym Pelayo odkrył sarkofag nazwano, nawiązując do cudownych zjawisk towarzyszącym odnalezieniu relikwii "polem gwiazdy" (łac. campus stelae). 
Tak od imienia Apostoła  (hisz. santo lago) i określenia miejsca jego spoczynku powstała używana do dziś nazwa Santiago de Compostella (w wolnym tłumaczeniu: Święty Jakub z Pola gwiazdy). Wkrótce grób Apostoła stał się miejscem licznych pielgrzymek. A 1884 roku Leon XIII wydał specjalną Bullę Deus Omnipotens ogłosił autentyczność relikwii św. Jakuba.

Skąd kiedyś pielgrzymowano do Santiago ?
Do Composelli pielgrzymowano z całej Europy, różnymi drogami. Z czasem jednak wyłoniły się główne trasy, którymi to wędrowali pielgrzymi. Z tego co wyczytałam jedną z nich opisano w XII wiecznej "Księdze św. Jakuba" zwanej również Codex Calixtinus. W "Przewodniku", który jest ostatnim tomem tego dzieła, przedstawiono cztery, prowadzące z Francji najpopularniejsze trasy, które składały się na tzw. francuski szlak via turonensis, via lemovicesis, via podensis i via tolosana. U podnóży Pirenejów, a dokładnie w  miejscowości Puente la Reina szlaki stykały się i łączyły w główny w Camino de Santiago zwany też "szlakiem hiszpańskim". Składał się on z 13 etapów. Wzdłuż rasy powstało wiele miejsc kultu religijnego, a także schronisk i hospicjów, w których nocowali pątnicy.

O początkach Santiago de Compostella ?
Na początku średniowiecza była to maleńka wieś na skraju kontynentu. To właśnie dzięki pielgrzymkom Santiago stało się jednym z najpiękniejszych miejsc średniowiecznej Europy i na dodatek sławnym. Okres największej świetności miasta to wiek XII i XIII. Właśnie wtedy powstał układ ulic i budynków. które w niemalże nie zmienionym stanie przetrwały do dziś. Oczywiście centralnym miejscem jest katedra, którą zbudowano na grobie św. Jakuba. Tą świątynie, którą mamy możność obecnie oglądać zbudowano w 1075 roku.

A oto mapa dróg św. Jakuba w Europie.

Po co pielgrzymowano kiedyś ?
Po prostu, żeby oddać cześć świętemu, wyprosić potrzebne łaski i podziękować za zesłane, a także aby odbyć pokutę nakazaną podczas spowiedzi. W Polsce właśnie pielgrzymka do Santiago uważana za jedną z najważniejszych praktyk religijnych. Szlak Jakubowy odgrywał niegdyś rolę nie tylko duchową, ale i kulturową.
Kryzys pielgrzymek do grobu św. Jakuba nastąpił wraz z pojawieniem się idei narodu i powstaniem granic  państwowych. Nie mały wpływ na kryzys miała też reformacja z ideą odrzucenia kultu świętych.
Co ciekawe w 1987 Rada Europy ogłosiła szlak Jakubowy - "Pierwszy Szlakiem Europejskim" uznając jego wielkie znaczenie dla rozwoju kontynentu.
W ten sposób zaczęto odrestaurowywać średniowieczne szlaki i miejsca związane z pielgrzymką do Santiago de Composella.

Po co pielgrzymujemy dziś?
Myślę, w celu pokutnym, żeby się nawrócić. W celu skoncentrowania się co w życiu ważne i przewartościowania sobie wszystkiego.  Myślę, że jeśli ktoś ruszy do Santiago tylko jako turysta - na pewno ukończy wędrówkę jako pielgrzym. Izolacja, samotność, jakieś tam przemyślenia na pewno w jakimś stopniu mniejszym czy większym zmieniają człowieka !

Czy pielgrzymowanie dzisiejsze różni się od tego dawniejszego ?
Pytania zadawane przez człowieka dzisiejszego nie różnią się od pytań zadawanych sobie przez średniowiecznego człowieka. Mamy uporządkowaną wiedzę na temat religii (wiele kwestii). Ale nic poza tym! Może jeszcze człowiek średniowieczny był człowiekiem myślącym religijnie, pielgrzymowanie było dla niego czymś oczywistym. Nie ważne czy to był władca czy poddany - gotowi byli w każdej chwili ruszyć na szlak.
Nie liczy się cel wędrówki, czy ten święty istniał, czy spoczywają tam jego szczątki - liczy się w pielgrzymce sama wędrówka i przemiana wewnętrzna.

Ja bym chciała przejść tą trasę ale wychodząc z Polski (ze swojego domu)! Tak jak czyniono to kiedyś ! Wiem, że współcześnie nie jest to aż takie łatwe. Bo jesteśmy przyzwyczajeni do wygód (samolot, autokar i jesteśmy na miejscu pielgrzymki) Mnie kiełkuje myśl ruszenia pieszo w drogę i myślę zrobię to ! Marzy mi się cała droga boso ! Nie ważne czy będzie to boso czy w butach. Ale myślę się, że się wydarzy. :)


Butafumeiro - największa kadzielnica na świecie w Katedrze św. Jakuba Apostoła w Santiago de Compostella

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...