wtorek, 23 września 2014

mleko z orzechów włoskich

Zapewne wielu wie jak działa przemysł mleczarski, w jaki sposób jest on napędzany. Wiadomo w jakich warunkach hodowane są zwierzęta (m.in szprycowanie są antybiotykami i tak hodowane, aby dawały jak najwięcej mleka). Nie będę się tu o tym teraz rozpisywać. Myślę, że o tym napiszę osobny post.
Nie jestem przeciwniczką mleka od krowy - jeśli pasie się ona na wsi, jest normalnie karmiona i daje zdrowe mleko. Nie jestem osobą, która wpada w paranoję - kupuję sporadycznie mleko z mlekomatu (choć wiem skąd ono pochodzi). Ale przynajmniej nie jest zapasteryzowane i wlewam go do swojej szklanej butelki  Sklepowe mleko wlewane jest w  karton bądź plastikową butelkę - z zawartością politereftalenu etylenu. O plastiku też chciałabym zrobić osobny post.
 
Alternatywą dla mleka krowiego jest roślinne - nie jestem weganką (ale nigdy nic nie wiadomo), nie jestem alergiczką (nie mam na nic uczulenia).
Mleka roślinne robię w swojej kuchni bo chcę się zdrowiej odżywiać.
Nie robię go bo zobaczyłam na innych blogach, mam orzechy to sobie zrobię (bo mam ich nadmiar lub nie wiem co z nich zrobić).
Orzechy były przywiezione głównie na mleko. Czytam o różnych dietach (o wegańskich i wegetariańskich także). Próbuję różnych sposobów odżywiania i staram się wybierać mniejsze zło lub to co dla mnie i mojego Pana lepsze. Czasem wchodzi mi to lepiej czasem gorzej :)
 
Orzechy włoskie mam ekologiczne ze wsi - więc powstaje teraz  z nich codziennie mleko.
Próbowałam już mleka z różnych nasion i orzechów. Chciałabym sukcesywnie o nich pisać na blogu.
 
Orzechy włoskie (tak samo napój z nich) jest wartościowy dla naszego organizmu. Dostarcza pełnowartościowego białka i tłuszcz dobrej jakości. To również doskonałe źródło kwasów  tłuszczowych wielonienasyconych, które regulują metabolizm i zapobiegają powstawaniu tkanki tłuszczowej.
Składniki:
szklanka wyłuskanych orzechów włoskich
1,5 - 2 szklanki wody (ja wolę tłuste mleko) -ale można sobie jego tłustość regulować dolewając więcej wody
woda do moczenia orzechów
 
Ja mam orzechy które nie są jeszcze całkowicie wysuszone. Wyłuskałam orzechy i moczyłam je przez dwie godziny. Trzy razy ją zmieniłam - za każdym razem orzechy zalewałam ciepłą wodą Za każdym razem była bardzo brązowa. Ściągnęłam z orzechów skórkę.  Jeśli moczę dłużej to skórka robi się jasna i nie ściągam  (tym razem w szybszym tempie potrzebne było mi mleko. A nie chciałam, żeby mleko miało bury kolor.
  Wrzuciłam gotowe orzechy do blendera, zalałam prawie dwoma szklankami wody i  zblendowałam na jednolitą konsystencję. Powstałą masę odcisnęłam na sitku wyłożonym gazą.
 
Najczęściej orzechy zalewam ciepłą wodą i odstawiam na noc. Orzechy miękną przez noc. Rano dobrze je płuczę. Skórka sama odpada, a woda jest bardzo brązowa. Rano wrzucam do blendera i blenduje na gładką masę. Odciskam.
Jeśli nie wykorzystuje  mleka od razu to przelewam je do szklanej butelki i wstawiam do lodówki. Wytrzymuje tam do 3 dni.
 
Do czego wykorzystuje mleko roślinne ?
* dolewam do kawy
* gotuję na nim kakao,
*dolewam do koktajli
* zabielam zupy, dodaję do sosów
* piję samo (dosładzając sobie czasem miodem i dosypując cynamon).
 
Co robię z miazgą z orzechów ?
*zjadam samą (z łyżką miodu i odrobiną cynamonu),
* dorzucam do twarogu,
* dodaję ją zamiast bułki tartej do kotletów zarówno tych z mięsa jak i warzywnych,
*dodaję do wypieków.

1 komentarz :

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...