poniedziałek, 8 września 2014

frytki z korzenia łopianu

Pisząc we wczorajszym poście o łopianie - pomyślałam, że napiszę o frytkach z łopianu, które przygotowywaliśmy na warsztatach Dzikiego Gotowania u Łukasza Łuczaja. Byłam z moim Panem na owych warsztatach w kwietniu zeszłego roku.

Korzenie łopianu zbieramy wiosną bądź jesienią wykopując rośliny średniej wielkości (o liściach długości 20-30cm). Korzenie większych roślin mogą się okazać  po wykopaniu twarde i łykowate.
 Korzeń łopianu nie wymaga zbyt wiele zachodu (wystarczy go dobrze wyszorować i poobrywać drobne korzonki). Jeśli ktoś chce może go sobie obrać - ale obieranie niszczy najbardziej aromatyczną część korzenia.

Łopian kroimy tak jak ziemniaki na frytki - tylko korzeń łopianu kroimy drobniej - bo łopian jest twardy (najlepiej smakuje kiedy jest dobrze usmażony).
Gdy już korzenie łopianu oczyścimy i pokroimy na frytki - wrzucamy go na rozgrzany olej i smażymy.
Wlewamy do frytek łopianowych na patelnię odrobinę sosu sojowego. Gdy już dodamy sos sojowy - dolewamy wtedy odrobinę wody (wody tyle samo ile sosu sojowego).
* frytki łopianowe są bardzo drobne i jeśli byśmy smażyli je na samym oleju na dużym ogniu - szybko by nam się spaliły.
Gotowe frytki łopianowe.

Obrane korzenie łopianu :) - idealny surowiec na frytki :).

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...