czwartek, 21 marca 2013

zupa pomidorowa z tuńczykiem i makaronem orzo

       Proponuję dzisiaj kolejny przepis na szybką zupę pomidorową. Zupę ugotowałam na domowym soku pomidorowym do, którego dodałam marchew, pietruszkę, kawałek selera naciowego, tuńczyka z puszki oraz makaron typu orzo.
Zostało mi odrobinę tego makaronu, więc wykorzystałam go do dzisiejszej zupy. Tym razem zupa z rodzaju co mi zostało w szafkach kuchennych. ? :)
Makaron orzo - to rodzaj makaronu, który kształtem i wielkością przypomina ziarenka ryżu.  "Orzo" po włosku znaczy jęczmień - wyglądem i wielkością można także porównać go do tego zboża. Idealnie nadaje się do nadziewania warzyw - typu papryka czy cukinia.
Składniki:
litr soku pomidorowego domowego
puszka tuńczyka
mała pietruszka
marchewka
kawałek selera naciowego (opcjonalnie mnie został kawałek w lodówce)
pól szklanki makaronu orzo
sól
świeżo mielony czarny pieprz
papryka chilli w proszku

Wykonanie:
Marchew i pietruszkę ścieram na tarce o grubych oczkach. Selera kroję w plasterki.
Do garnka wrzucam startą marchew i pietruszkę oraz pokrojonego selera. Zalewam warzywa sokiem pomidorowym i dodaję makaron. Gotuję 10 -15 minut do miękkości warzyw i makaronu.
Na koniec dodaję tuńczyka z puszki. Doprawiam całość solą, świeżo mielonym czarnym pieprzem i opcjonalnie ostrą papryką w proszku.

sobota, 16 marca 2013

omlet z kaszą gryczaną i wędzoną makrelą

       Ten omlet to wykorzystanie resztek jedzenia czyli resztek kaszy gryczanej z obiadu i połówki wędzonej makreli. Wyszło smacznie i nic się nie zmarnowało. :)
Składniki:
niecała szklanka kaszy gryczanej
pół wędzonej makreli lub innej wędzonej ryby
3 jajka
świeżo mielony czarny pieprz
odrobina masła lub oleju do smażenia

Wykonanie:
  Wbijam do miski jajka i roztrzepuję. Dodaję oddzieloną od skóry i ości rybę - podzieloną na kawałki, doprawiam świeżo mielonym czarnym pieprzem. Rozgrzewam patelnię rozpuszczam na niej odrobinę masła i wylewam masę na patelnię. Smażę chwilę, aż masa się zetnie. Odwracam. Mój sposób na odwrócenie omletu, wtedy mi się nie łamie (to zsunięcie go na talerz, przykrycie go odwróconą patelnią i ponowne odwrócenie). Smażę z drugiej strony.

piątek, 15 marca 2013

kawa z koglem - moglem

    Z braku mleka w domu - powstała kawa z koglem  moglem dla mojego Pana.
Pamiętam moja mama piła taką kawę.
Zachęcam do spróbowanie - jeśli ktoś nie próbował.  Dla mnie kogel  mogel to smak dzieciństwa.
A  połączenie kawy z koglem  moglem idealna wersja dla dorosłych.
Idealna kawa na piątkowe popołudnie.


Składniki:
porcja kawy zaparzona w kawiarce lub w ekspresie
1 żółtko
3 łyżeczki cukru
można wzbogacić kogel mogel np. rumem, cynamonem, wanilią

Wykonanie:
Jajko sparzam we wrzątku, rozbijam, oddzielam białko od żółtka.
Do żółtka dodaję cukier i ubijam mikserem (szybciej, jeśli ktoś woli to może ręcznie). Ubijam do czasu aż masa zrobi się puszysta i uzyskam kremową  konsystencję, cukier się rozpuści.
W kawiarce bądź w ekspresie zaparzam kawę - porcję mocnej kawy. Zaparzoną kawę przelewam do szklanki i na wierzch wlewam porcję kogla mogla. Gotowe. 

wtorek, 12 marca 2013

królik w cytrynowej marynacie z czarnymi oliwkami

   Często dostaję królika z wiejskiej zagrody, który jest hodowany dla własnych potrzeb. Za każdym razem staram się go przyrządzić na inny sposób. Tym razem padło, że będzie marynowany w soku z cytryny z dodatkiem tymianku.  A następnie uduszony z dodatkiem czarnych oliwek. Wyszedł smaczny. Polecam wypróbować.  Mój został podany z bagietką i lampką wina na kolację.

Składniki:
jeden królik
2 ząbki czosnku
sok z cytryny i dodatkowo skórka z niej otarta
około 100 ml oliwy z oliwek
1 cebula
2 łyżeczki suszonego tymianku
50 ml wytrawnego białego wina
dwie garstki czarnych oliwek
sól, świeżo zmielony pieprz

Wykonanie:
    Dzielę królika na porcje. Przygotowuje marynatę. Sparzam cytrynę we wrzątku i ścieram z niej skórkę oraz wyciskam sok. W misce umieszczam sok z cytryny i otartą skórkę, oliwę, tymianek, przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku. Wkładam królika do miski do mojej marynaty i obtaczam mięso, aby je marynata pokryła. Odstawiam na nie mniej niż godzinę. Cebulę kroję w kostkę i szklę ją na odrobinie oliwy. Mięso po odstaniu w marynacie obsmażam na patelni dokładnie ze wszystkich stron. Przekładam je następnie do rondla, dodaję zeszkloną cebulę, dolewam wino i marynatę, której marynowałam mięso. Doprawiam zawartość rondla solą i pieprzem świeżo zmielonym. Duszę królika do momentu, aż królik stanie się miękki. Ja swojego dusiłam ponad 30 minut. Przed końcem duszenia dorzuciłam dwie garstki czarnych oliwek. Podczas duszenia zawartości rondla mieszam od czasu do czasu.

poniedziałek, 11 marca 2013

domowy paprykarz

Składniki:
300 g ryby (morszczuk, karmazyn)
2 cebule
250 g ryżu
300 ml domowego przecieru pomidorowego lub 300 ml passaty pomidorowej (ja zazwyczaj wykorzystuje domowy przecier pomidorowy robiony latem i jest on wekowany w słoiki 330 ml więc wykorzystuje zawsze cały taki słoik)
sól
świeżo mielony czarny pieprz
chilli w proszku
odrobina oleju


Wykonanie:
   Rybę paruję na parze. Cebulę obieram i siekam w drobną kostkę. Następnie ją przesmażam na odrobinie oleju, żeby się zeszkliła.
Uparowaną rybę chwilę studzę i kroję w drobną kostkę. Wrzucam na patelnie na której mam już zeszkloną cebulkę. Do zawartości patelni dolewam przecier pomidorowy. Doprawiam wszystko solą i świeżo mielonym czarnym pieprzem oraz chilli. Duszę chwilę wszystko razem, a jeśli paprykarz jest odrobinę za rzadki do chwili aż nadmiar przecieru odparuje.
 Świetny zarówno na ciepło jak i na zimno z dodatkiem świeżego pieczywa (najlepiej domowej produkcji).

sobota, 9 marca 2013

staropolskie zrazy wieprzowe na bazie szynki

     ZRAZY - to potrawa z kawałków mięsa lub mięsa mielonego podsmażonego lub duszonego z dodatkiem warzyw i przypraw. Zrazy to tradycyjne danie kuchni staropolskiej  -  zwłaszcza szlacheckiej lub myśliwskiej. Obecnie zrazy wykonuje się z różnych gatunków mięsa, zazwyczaj ciętego w plastry, niekiedy mielonego, a następnie podsmażanego i duszonego, z dodatkiem tłuszczu, cebuli, musztardy, czerstwego chleba, ogórków kiszonych i grzybów leśnych (często w postaci farszu).


 staropolskie zrazy wieprzowe - wykonywane są podobnie jak zrazy wołowe lecz na bazie szynki.
Co do pochodzenia zrazów danie charakterystyczne dla kuchni szlacheckiej. W tradycyjnej postaci wywodzi się to danie z kuchni litewskiej, chociaż sama nazwa wywodzi się z języka polskiego i oznacza plaster mięsa odcięty w całości.

      Moje zrazy są z szynki (mięso pochodziło z domowego uboju). Staram się ograniczyć prawie do zera używanie mięsa i wyrobów mięsnych, które nie wiem z jakiego miejsca pochodzą.
  Co do zrazów robiłam już roladki wołowe (danie charakterystyczne dla kuchni śląskiej). Mając mięso z szynki wieprzowej- przyrządziłam z nich zrazy tak samo jak robiłam roladki wołowe). Obie wersje były smaczne.
  Moje zraziki wieprzowe podałam z kaszą gryczaną ugotowana na sypko.

  Składniki:
szynka wieprzowa pokrojona w plasterki
kilka łyżek musztardy
ogórki kiszone
kilka plasterków wędzonego boczku (u mnie domowego wyrobu)
cebula
sól, pieprz
klarowane masło
papryka czerwona do sosu dla nadania smaku

Wykonanie:
   Szynkę wieprzową kroję na plastry w zależności ile zrazów mam zamiar zrobić. Szynkę kroję w grubsze plastry. Następnie rozbiłam tłuczkiem do mięsa  - nadaję im kształt tak, aby można było je po nadzianiu zwinąć w ruloniki, roladki. Na każdy rozbity plaster szynki (uprzednio oprószony pieprzem i solą, następnie posmarowany musztardą) - układam plaster wędzonego boczku, kawałki ogórka pokrojonego w paski, posiekaną w kostkę cebulkę. Następnie zwijam każdy plaster szynki w rulon i spinam wykałaczką. Postępuję tak z każdym plastrem mięsa. Następnie obsmażam moje zraziki na sklarowanym maśle, aby pory mięsa się zamknęły. Podlewam zrazy wodą, przykrywam pokrywką i duszę do miękkości. Pod koniec duszenia dodaje czerwoną paprykę pokrojona w paski. A sos zagęszczam zawiesiną z mąki i wody (pół szklanki wody i łyżka mąki). Po wlaniu i wmieszaniu zawiesiny - gotuję jeszcze chwilę.
  Najlepiej podawać z wszelkiego rodzaju kluskami (np. kopytka, kluski śląskie) czy różnego rodzaju kaszami.

piątek, 8 marca 2013

tiramisu na domowym biszkopcie

Składniki na biszkopt:
6 jajek z chowu ekologicznego
1,5 szklanki cukru
1,5 szklanki mąki pszennej
0,5 szklanki maki ziemniaczanej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
6 łyżek oliwy
1 łyżka octu


Wykonanie:
   Oddzielam białka od żółtek. Białka ze szczyptą soli ubijam na sztywną pianę. Po ubiciu białek na sztywno dodaję nadal powoli ubijając po jednym żółtku, następnie cukier. W następnej kolejności cały czas ubijając dodaję obie mąki wymieszane z proszkiem do pieczenia. Na koniec dodaję 6 łyżek oliwy i łyżkę octu. Ciasto ubite na gładką masę przelewam do tortownicy uprzednio wyłożonej papierem do pieczenia lub wysmarowanej tłuszczem. Piekę w 180 stopniach około 30 minut do tzw. suchego patyczka.


*jeśli formę do pieczenia biszkoptu smarujemy tłuszczem -  to tylko spód boków nie -  gdyż w trakcie pieczenia ciasto odejdzie od nich, a pośrodku biszkoptu zrobi się niepotrzebne wybrzuszenie.


Składniki:
   Masa:
4 żółtka  (z jajek z chowu ekologicznego)
100g cukru pudru
500g serka mascarpone
2 łyżki Amaretto lub (w wersji oszczędniejszej 3 łyżeczki esencji migdałowej)
 kubek mocnej kawy do nasączenia biszkoptu
Wykonanie
   Żółtaka ucieram z cukrem pudrem  na gładką, jednolitą masę (tak jak na kogel- mogel). Stale mieszając dodaję serek mascarpone oraz Amaretto lub esencję migdałową. Nadal ucieram, aby powstała gładka masa.


  Biszkopt dzielę na dwie części. Jedną część biszkoptu kładę na talerz lub paterę na której będę podawać.  Biszkopt nasączam kawą i nakładam połowę masy z serka mascarpone. Na masę kładę drugą połowę biszkoptu -  też nasączam i nakładam resztę masy z serka mascarpone. Wierzch posypuję kakao.

czwartek, 7 marca 2013

mus ananasowy, jogurt grecki i liczi

Składniki:
świeży ananas
jogurt naturalny najlepiej domowej roboty


Wykonanie:
  Ananasa obieram i kroję w grubą kostkę. Wrzucam go do blendera i miksuje na gładką masę. Na  dno szklanek wlewam warstwę zmiksowanego ananasa, następnie warstwę jogurtu i na koniec warstwę zmiksowanego ananasa. Tym razem mój deser udekorowałam na wierzchu owocami liczi z zalewy.

środa, 6 marca 2013

domowy sok pomarańczowy

Zdarza mi się zimą kupić świeże pomarańcze i wycisnąć z nich sok. 
Często pijemy sam sok z pomarańczy, ale często też dodaję do niego świeżo wyciskany sok z marchwi.
 Myślę, że pomarańcze najlepiej smakują zimą. Wtedy mają więcej witaminy C, niż latem. Wiosną są zasobniejsze w biologicznie cenne związki (bioflawonoidy) oraz błonnik.
 Jeśli kupuje pomarańcze na sok to te z nie zbyt grubą skórką, niezbyt duże i z pestkami.
 Poniżej napiszę dlaczego lepszy jest świeżo wciskany sok od tego otrzymywanego przemysłowo.
Najlepiej żeby sok był wyciskany z organicznych pomarańczy, ale takie są droższe i trudno dostępne.
Jeśli pijemy sok pomarańczowy powinniśmy zwrócić uwagę czy nas nie uczula. U niektórych osób nawet niewielka ilość może powodować reakcję alergiczną - zapalenie skóry, biegunkę, świąd czy pokrzywkę. Co może działać uczulająco - m.in zawarte w owocu olejki eteryczne i pozostałości po chemikaliach, które są stosowane do ochrony plantacji owoców. Organizm może zareagować nietolerancją na fruktozę zawartą w soku jeśli nie wytwarza dostatecznej ilości enzymów niezbędnych do jej trawienia (objawić się to może  biegunką, bólem brzucha czy wzdęciami).
CZY WARTO PIĆ SOK POMARAŃCZOWY ?
We wszystkim co spożywamy należy zachować umiar. To samo tyczy się picia soku pomarańczowego. To nie jest sok,  który dostarcza niezbędnych ilości składników odżywczych naszemu organizmowi, które to są potrzebne do je prawidłowej pracy. Wspomnę jeszcze, że sok pomarańczowy nie zawiera niektórych ważnych dla naszego organizmu składników i minerałów, ma niewiele błonnika i nie zawiera białka.
Poza tym w litrze soku jest 100 g cukru, a to jest kolejne 400 kcal (jeśli spalamy to w ruchu, nie ma problemu, jeśli nie magazynuje się to w postaci tłuszczu  w naszym organizmie).
Jakie są różnice między sokiem pomarańczowym świeżo wyciskanym, a otrzymywanym przemysłowo ?
Świeżo wyciskany sok pomarańczowy
* zachowuje swoją barwę,
* zachowuje smak i aromat  świeżego owocu,
* bardzo szybko się psuje,
* ma większą wartość odżywczą (dlatego, ze zawiera cząstki miąższu, które są bogate w błonnik i bioflawonoidy).
Sok pomarańczowy otrzymywany przemysłowo
Nabywamy go w sklepie i można tu wymienić m.in.
* nektary pomarańczowe - które otrzymuje się przez dodanie do zagęszczonego soku wody i cukru (100 g na litr soku), dodatków chemicznych (mowa tu o konserwantach). Nektar musi zawierać od 25 % do 50 % przecieru lub soku pomarańczowego,
* napoje pomarańczowe  produkowane na bazie wody, gdzie dodatkiem jest sok, barwniki i aromaty inne substancje,
* soki pomarańczowe pasteryzowane, które otrzymuje się przez rozcieńczenie koncentratu soku - wodą i dodatkami. Taki sok pomarańczowy zachowuje tylko 1/3 witamin z soku wyjściowego (dodawany jest do niego cukier i witamina C). Oprócz tego na litr soku dodaje się 15 g cukru, (co nie jest uwzględniane w składzie) i utrwala się go termicznie.
Prosty wniosek nasuwa się sam jeśli mamy ochotę na sok pomarańczowy, lepiej kupić kilka owoców pomarańczy i wycisnąć sobie samemu z nich sok. Zajmie nam to dosłownie chwilę i będzie to dla nas zdrowsze.

wtorek, 5 marca 2013

chleb z zielonymi oliwkami i suszonymi pomidorami

Składniki:
500 g maki  pszennej
2 płaskie łyżeczki cukru
płaska łyżeczka soli
40 g drożdży
2 łyżki oliwy z oliwek
275 ml wody
dwie garstki oliwek zielonych
garstka suszonych pomidorów (u mnie własnoręcznie suszone latem)
tłuszcz do wysmarowania formy


Wykonanie:
   Mieszam mąkę, cukier i sól w dużej misce. Dodaję oliwę z oliwek i letnią wodę. Następnie pięć minut wyrabiam ciasto w misce, aby powstała zwarta lśniąca masa. Formuję kulę i zostawiam w misce, którą smaruję oliwą, przykrywam lnianą ściereczką i odstawiam na godzinę w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
   Oliwki i suszone pomidory kroję w drobne kawałki. Po godzinie uderzam dłonią w wyrośnięte ciasto i ponownie wyrabiam, dodając oliwki i pomidory. Z ciasta formuję okrągły bochenek. Ciasto wkładam do tortownicy, którą uprzednio natłuściłam. Znów odstawiam do wyrośnięcia tym razem na pół godziny w ciepłe miejsce. Po tym czasie wstawiam ciasto do nagrzanego piekarnika i piekę 30- 40 minut w 200 stopniach. Chleb powinien zbrązowieć , a gdy popukamy w niego musi wydawać pusty dźwięk.

poniedziałek, 4 marca 2013

flaczki z boczniaków

    U mnie dzisiaj propozycja na pyszną zupę z boczniaków a la flaczki. Szkoda, że boczniaki są u nas niedoceniane zarówno pod względem walorów smakowych jak i wartości odżywczych.

Ciekawe, że:

Od stuleci boczniaki rosną dziko w parkach i ogrodach niemal całej Europy, Ameryki Północnej i Azji. 

Jeszcze tak niedawno zalety kulinarne boczniaków poza Japonią i Chinami były prawie nieznane. 

A we Francji i we Włoszech  są jednymi z bardziej lubianych grzybów, bardziej niż pieczarki.

   U nas zaś są mało popularne, a szkoda!

   Można je wszechstronnie wykorzystywać - gotować dusić, panierować, smażyć, marynować, podać w sałatce. Można je zaserwować w duecie z rybą, spaghetti, mięsem, jako składnik pizzy.
   Tym razem u mnie powstała z nich zupa - smaczna, mało kaloryczna i  na dodatek bardzo zdrowa.


Składniki:
500 g grzybów boczniaków
włoszczyzna
1 cebula
świeżo mielony pieprz
imbir
gałka muszkatołowa
majeranek
sól
1 łyżka mąki do zagęszczenia zupy

Wykonanie:
  Włoszczyznę gotuje w małej ilości wody do miękkości.  W tym czasie kroję grzyby w paski w poprzek blaszek. Następnie wyjmuję ugotowaną włoszczyznę z wywaru i wrzucam do niego pokrojone grzyby, które gotuję około 20 minut. Po tym czasie wrzucam starte na tarce marchew, pietruszkę i kawałek selera. Przyprawiam do smaku imbirem, gałką muszkatołową, majerankiem, świeżo zmielonym pieprzem i solą. Rozrabiam łyżkę mąki w kubku z połową wody. Zawiesinę wlewam do zupy i zagotowuję.
  Zupę podaję ze świeżą posiekaną natką pietruszki.

niedziela, 3 marca 2013

grzane piwo korzenne z pomarańczą

Składniki:
 o,5 litra piwa
pomarańcza
2 łyżeczki miodu
kto co lubi: cynamon (laska lub łyżeczka mielonego), 1-2 ziarenka kardamonu (wyłuskany i rozdrobniony),jedna gwiazdka  anyżu (wyłuskany i rozdrobniony), 2-3 goździki (rozdrobnione) lub gotowa domowa przyprawa korzenna


Wykonanie:
  Jeśli nie mam gotowej domowej mieszanki korzennej - to najpierw wrzucam do moździerza przyprawy i je rozdrabniam. Gdy już mam rozdrobnione przyprawy -wlewam piwo do rondla i je podgrzewam.
  Pomarańczę sparzam we wrzątku i kroję na plasterki i dorzucam do rondla. Odkładam kilka plasterków do dekoracji. Oprócz pomarańczy dodaję do rondla przyprawę korzenną i miód. Pomarańczę wyciskam w rondlu łyżką, żeby puściła sok.


 Piwo nie powinno się gotować tylko zawrzeć na granicy.
Gdy już piwo mi się podgrzeje przelewam je do kufli, dekoruję świeżymi plasterkami pomarańczy i podaję.

sobota, 2 marca 2013

naleśniki z serem

Składniki
1 szklanka mąki pszennej
1 szklanka mleka
1 szklanka wody
1 jajko (z chowu ekologicznego)
odrobina oleju lub roztopionego masła do ciasta

 Umieszczam wszystkie składniki w misce (mąkę, mleko,wodę , jajko) i  miksuję albo roztrzepuję trzepaczką. Na koniec dolewam odrobinę oleju lub roztopionego masła do ciasta. Ciasto musi być lejące i gładkie. Odstawiam je na 15 minut do pół godziny żeby odpoczęło. Smażę na dobrze rozgrzanej patelni.
Po usmażeniu nadziewam tym na co mamy ochotę.
 Tak naprawdę sekretem udanych naleśników jest najpierw odstawienie ciasta na minimum 15 minut, aby odpoczęło i dobrze rozgrzana patelnia.
Nadzienie:
kostka białego sera twarogowego
kilka łyżek kwaśnej wiejskiej śmietany
cukier lub miód do posłodzenia
Ser wyjmuję na talerz, rozgniatam go widelcem. Dodaję do niego śmietanę, miód lub cukier do smaku i wszystko dokładnie mieszam. Rozsmarowuję ser na każdym naleśniku i składam go.

piątek, 1 marca 2013

zupa pomidorowa na wywarze warzywnym z kaszą jaglaną

   Dziś proponuję zupę pomidorową, z cyklu tych bezmięsnych -  ugotowaną na wywarze warzywnym.  A dodatkiem nie będzie ryż czy makaron, ale poczciwa, stara i zapomniana kasza jaglana.
 Kasza jaglana jest bardzo zdrowa. Posiada wysoki poziom białka i węglowodanów w złożonej postaci. Oznacza to, że składniki te powoli uwalniają się do krwi w procesie trawienia, a to zapewnia mózgowi stały dostęp energii.
   Kasza jaglana to źródło krzemu, który poprawia wygląd włosów zębów, paznokci i skóry.
To tylko niektóre z jej zalet. Zachęcam więc do częstszego jej jedzenia. Jeśli jednak kasza jaglana nie znalazła miejsca w naszym jadłospisie to warto znaleźć w nim dla nie miejsce.

Składniki:
2-3 marchewki
2 pietruszki
3/4 szklanki kaszy jaglanej
pół selera
mniejszy por
300 ml domowego przecieru pomidorowego
listek laurowy
2-3 ziarenka ziela angielskiego
2-3 ząbki czosnku dla aromatu
sól, świeżo mielony pieprz


Wykonanie:
    Obrane i wypłukane warzywa (marchew, pietruszka, seler, ząbki czosnku  i por) zalewam wodą. Dodaję przyprawy - ziele angielskie i listek laurowy. Gotuję wywar. Po około 15 minutach dosypuję kaszę jaglaną.
Kaszę jaglaną uprzednio płuczę (pozbywając się zanieczyszczeń). Gotuję kolejne 15 minut. Po tym czasie wlewam przecier pomidorowy. Doprawiam do smaku solą i świeżo zmielonym pieprzem.
  Zupa jest nie tylko smaczna,pożywna, zdrowa, ale i dietetyczna. I w dodatku gotuję się expresowo, w sam raz na szybki posiłek jeśli nie mamy czasu gotować.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...