wtorek, 23 kwietnia 2013

lamingtony - kudłate kostki

Lamingtony -  to narodowe ciasteczka Australii, sprzedawane są tam w kawiarniach, lunch barach, piekarniach oraz tradycyjnie podawane 26 stycznia w dniu rocznicy przybycia na ten najmniejszy kontynent. Nazwa tych ciasteczek pochodzi od nazwiska lorda Lamingtona, gugernatora Queenslad w XIX wieku. Te ciasteczka to nic innego jak ciasto biszkoptowe pokrojone w kostkę, obtoczone w polewie czekoladowej, a następnie w wiórkach kokosowych. Lamingtony  czasem serwuje się przełożone warstwą kremu lub dżemu truskawkowego. Wymyślono je, żeby wykorzystać czerstwe biszkopty. Dziś deser przygotowuje się od podstaw po prostu piecze biszkopt. Ale można wykorzystać też pozostałości ciasta biszkoptowego, mogą to też być pozostałości po cieście piaskowym , keksie czy nawet cieście drożdżowym.
   Są  niedrogie i niezwykle proste w wykonaniu. To smak mojego dzieciństwa - moja mam czasami je piekła.
U mnie w domu nazywane były kokosankami. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że swój rodowód mają w kuchni australijskiej. W mojej kuchni piekłam je dla mojego łasucha. Najpierw kupił je przypadkiem w cukierni - pod nazwą kudłacze. Później ja wyczarowałam je w mojej kuchni już kilka razy. A jeżeli piekłam je już kilka razy to znaczy, że smakowały.
 Ciastka w sam raz dla wielbicieli biszkoptów, polewy czekoladowej i wiórków kokosowych.  Dla wielu są znane choć różnie nazywane -  kokosanki, kudłacze, włochacze, lamingtony.

Składniki:
biszkopt
polewa czekoladowa
wiórki kokosowe

Przepis na biszkopt:
6 jajek
1 i 1/2 szklanki cukru
1 i 1/2 szklanki maki pszennej
1/2 szklanki mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
6 łyżek oliwy
1 łyżka octu

Wykonanie:
   Oddzielam białka od żółtek. Białka ze szczyptą soli ubijam na sztywną pianę. Po ubiciu białek na sztywno dodaję nadal powoli ubijając po jednym żółtku, następnie cukier. W następnej kolejności cały czas ubijając dodaję obie mąki wymieszane z proszkiem do pieczenia. Na koniec dodaję 6 łyżek oliwy i łyżkę octu. Ciasto ubite na gładką masę przelewam do tortownicy uprzednio wyłożonej papierem do pieczenia lub wysmarowanej tłuszczem. Piekę w 180 stopniach około 30 minut do tzw. suchego patyczka.

Polewa czekoladowa:
250 g masła
1/4 l mleka
1 szklanka cukru
3 łyżki kakao

  Kakao rozrabiam w mleku. Następnie rozpuszczam masło w rondelku, dodaję  cukier puder, a na koniec wlewam kakao, które rozrobiłam w mleku. Mieszam wszystkie składniki w celu połączenia się. Odstawiam na chwilę, żeby polewa przestygła i zgęstniała.
 
   Przestudzony biszkopt kroję w kostkę. Każdą kostkę obtaczam najpierw w polewie czekoladowej, następnie w wiórkach kokosowych.
   I mam prosty, szybki i efektowny wypiek.  Jego zaletą jest to, że nie obsycha i bez problemu  można go zabrać ze sobą na piknik, do szkoły czy do pracy.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...