piątek, 19 kwietnia 2013

bieszczady - szybko, krótko i nie ostatni raz....


     Bieszczady zawsze wyobrażałam sobie jako tereny całkowicie dzikie.
Ludność w Bieszczadach kojarzyła mi się z wypasem krów i owiec. Dla mnie Bieszczady to sztuka ludowa - malarstwo i rzeźba.
Oczywiście te profesje i zajęcia nie całkowicie wyginęły. Wiele osób kultywuje w dalszym ciągu tradycje. Można spotkać liczne galerie  w których można zobaczyć liczne obrazy i rzeźby.
Mam nadzieję je w przyszłości zobaczyć- bo instynktownie bardzo blisko mi do tego co piękne i bliskie naturze...
  Szkoda, że nie byłam w Bieszczadach, kiedy były to miejsca odludne i dzikie... bo do takich miejsc mi bliżej. Nienawidzę tłoku, hałasu. Jestem typem samotnika..
  Bo dziś Bieszczady to już nie całkiem odludne miejsce. Rozbudowano sieć dróg i powstało wiele szlaków i ścieżek turystycznych
Ta wizyta w Bieszczadach była ekspresowa i przejazdem. Mam nadzieję, że kolejne będą dłuższe.
I że spotkam jeszcze odludne i dzikie miejsca bo takich bym oczekiwała. Mam nadzieję trochę zgłębić bardzo bogatą historię tych terenów i pospacerować dzikimi szlakami - i że to będzie w czasie mojej ulubionej pory roku czyli jesieni.




miejscowość Czarna ( krowy wujka mojego Pana :) )
miejscowość Czarna
miejscowość Czarna
Droga z miejscowości Czarna do miejcowości Polana

   Jak na razie zakupiłam przewodniki turystyczne i książkę "Kuchnia Bieszczadu -czyli to co jedli i pili Łemkowie i Bojkowie ponad sto lat temu". Mam zamiar zabrać ją następnym razem w Bieszczady i coś z niej ukuchcić.


 

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...