niedziela, 3 lutego 2013

niedzielne śniadanie i moje pierwsze spotkanie z książką Beaty Pawlikowskiej pt"Blondynka na Bali"

          Są takie niedziele, kiedy można się wyspać - odpocząć po trudzie całego tygodnia i zebrać siły na kolejny tydzień. U mnie dzisiaj nieśpiesznie smażona jajecznica na szynce (domowej produkcji) ze świeżą papryką dla niego, a dla mnie jajka na miękko oraz świeżo wyciskany sok ze świeżych czerwonych pomarańczy (poranna porcja witamin).

.....a później jest czas na powolne wypicie porannej niedzielnej kawy w swojej obecności i celebrowanie każdej sekundy.....bo zazwyczaj takie chwile umykają najszybciej.....mijają niepostrzeżenie - nastaje kolejny tydzień i powrót do swoich obowiązków....więc cieszmy się takimi chwilami....





Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...